czyli energia dla blondynek :)
Kupiłam tą spódniczkę chyba w marcu.
Byłam wtedy jeszcze na etapie ostentacyjnej celebracji nowej figury,
czyli najchętniej nosiłam bardzo niewielkie spódniczki ;)
Wydawało mi się też, że czerwony kolor nie jest dla mnie, bo przy nim po prostu zniknę.
Przymierzając ją miałam wrażenie, że jest ogromna, i że będę nią niemal zamiatać po ziemi,
ale zaryzykowałam zakup i dobrze się stało :)
Po raz kolejny przekonałam się, jak bardzo przyzwyczajenia fałszują nam obraz rzeczywistości,
i że warto wykraczać poza własne ograniczenia.
Upewniłam się też, że czerwony to kolor blondynek ! :)
Zapraszam do polubienia mojego fanpage'u na fb :)
https://www.facebook.com/lumpolastyle/?ref=aymt_homepage_panel
PRZED EURO

Kupiłam tą spódniczkę chyba w marcu.
Byłam wtedy jeszcze na etapie ostentacyjnej celebracji nowej figury,
czyli najchętniej nosiłam bardzo niewielkie spódniczki ;)
Wydawało mi się też, że czerwony kolor nie jest dla mnie, bo przy nim po prostu zniknę.
Wydawało mi się też, że czerwony kolor nie jest dla mnie, bo przy nim po prostu zniknę.
Przymierzając ją miałam wrażenie, że jest ogromna, i że będę nią niemal zamiatać po ziemi,
ale zaryzykowałam zakup i dobrze się stało :)
ale zaryzykowałam zakup i dobrze się stało :)
Po raz kolejny przekonałam się, jak bardzo przyzwyczajenia fałszują nam obraz rzeczywistości,
i że warto wykraczać poza własne ograniczenia.
Upewniłam się też, że czerwony to kolor blondynek ! :)
Zapraszam do polubienia mojego fanpage'u na fb :)
https://www.facebook.com/lumpolastyle/?ref=aymt_homepage_panel
PRZED EURO





