poniedziałek, 15 października 2018

PHENOMENAL US - challenge 27

W kolorze liści / Autumn Colours


Dziś, zamiast pisać treściowo treściwego posta, chciałam dedykować Wam słowa z piosenki Perfektu "Nie mogę Ci wiele dać", ale przeczekałam siebie trochę, dałam czasowi trochę czasu, albo bardziej Panu Czasowi, bo przecież z szacunkiem do Niego i jednak spróbuję coś napisać, choć nie będzie to wciąż "to coś".

poniedziałek, 8 października 2018

PHENOMENAL US - challenge 26

Plastic Fantastic


"Szczerze to nie wiem, co pisać". Tak zaczęłam mojego poprzedniego posta, pierwszego po "powrocie". Dziś bardzo wiem co pisać, ale ani trochę nie mam siły. Wysysają mnie, niestety tylko z energii, różne dziwne dysputy na fb, w które nie wiem, dlaczego się wdaję, kie licho wie ;) Mam nadzieję, że kiedyś się skończą. Ufff, może to już :) Nie mam też sił, bo coś mnie zaczyna rozbierać, oby nie do rosołu, bo będzie tusty, jak te włosy po tygodniu, fuj :) A propos przypomniała mi się taka historyjka, jak robiłyśmy z siostrami test "Jakim jesteś dniem tygodnia" i jednej wyszedł czwartek, co mój kilkuletni wtedy syn skwitował "Haha, tłusty czwartek" ;)

poniedziałek, 1 października 2018

PHENOMENAL US - challenge 25

Dziewczyny lubią brąz / Girls like Brown


Szczerze to nie wiem, co pisać. Przez ostatni tydzień każdego dnia miałam inny pomysł, by ostatecznie wylądować znów w totalnej niemocy i w znanym miejscu "wiem, że nic nie wiem". Chciałam się tłumaczyć, obnażać, robić coming outy, zapobiegać. Choć nie mam sił na nic, to jednak poniżej okazało się, że jednak to robię. Zdjęcia zrobiłam wcześniej, nawet z przyjemnością i to na 3 wyzwania z kolei, co daje jakąś dziś wciąż wątpliwą nadzieję na jakiś ciąg dalszy. Nawet nie potrafię szczerze podziękować tym, którzy cierpliwie na mnie czekali, bo nie wiem, czy to był dobry pomysł, czy w takiej mojej marnej mamrotnej kondycji nieustającej nie jestem dla nich wampirem zbyt energetycznym.





czwartek, 6 września 2018

Zagubiona poza akcją

Poczułam potrzebę napisania czegoś w tym tutaj miejscu. Mój blog jest uśpiony, już ponad zakładany czas, ale ja bardzo za nim tęsknię, bardzo tęsknie za tamtą sobą. Niestety nie mam zupełnie sił i ochoty, by robić nowe zdjęcia. Może dlatego, że moje kupowane bardzo na wyrost ciuchy oversizowe dawno przestały takimi być i już się w nie nie mieszczę powoli. Nie jest tak, że nie mam pomysłów, ja po prostu nie chcę ich mieć, zablokowałam się. Nie wiem też o czym pisać, bo coraz mniej wiem. Publikując różne modowe i wnętrzowe inspiracje na fb, także takie z dziewczynami plus size, próbuję sama siebie zmotywować, nakarmić, naładować, ale skutek jest odwrotny, czego się w sumie spodziewałam. Efektem jest pragnienie doskonałości i pobudka pogrzebanego świadomie, i celowo perfekcjonizmu. Znając siebie i mając ponad półwieczną wiedzę, że to może mnie tylko spalić na popiół, z którego żaden feniks, wolę robić NIC i zagrzebuję się w czeluściach marnego mniemania o sobie, zagrzebuję się przy okazji miotając i tracac resztki sił. Serio brak mi już pomysłu, jak to okiełznać, uporządkować, nadać kierunek ze zwrotem, a nie z powrotem. Czekajcie na mnie, bo chyba kiedyś tu zawitam znów. Tymczasem będę siebie i Was karmić czasem odgrzewanymi kotletami i inspiracjami na fb, bo to jeszcze mi się nie znudziło. Pomyślałam sobie, że spróbuję dziś wyłowić i przypomnieć tu moje ulubione stylizacje, takie najbardziej moje, moje, ale czy mi się to uda? W jednej chwili myślę, ale to fajne, by w drugiej, że marność nad marnościami. Także moje inspiracje na fb są takie raz energetyczne, za 5 minut pastelowe, uspokajające. Zastanawiam się często, czy powinnam zazdrościć tym osobom, które do każdego posta, zdjęcia mają komentarz, taki jednoznacznie konretny i zasadniczny "AJA to, AJA tamto, AJA tak", bo ja im wiecej wiem i widzę, poznaję, tym mniej mam pewności jakiejkolwiek, dlatego się pewnie tak miotam. Dziś to by było na tyle. Kiedy znów tu zajrzę nie wiem. Moi ulubieńcy na ten moment to chyba .... 







niedziela, 15 lipca 2018

Wywiad dla Kobieta XL


Dziś chciałam Was nieśmiało zaprosić do przeczytania wywiadu ze mną Magdaleny Gorostiza dla Kobieta XL, portalu o wszelkich obliczach życia dla kobiet myślących, mających szerokie horyzonty, Kobiet XL duchem. To bardzo miłe ze strony Magdy, że wyszła do mnie z taką propozycją, że doceniła, to co robię, chociaż, chyba do końca nie była świadoma tego, co robi ;) Jestem Magdzie bardzo wdzięczna za takie doświadczenie, chociaż nie byłam i nadal nie jestem przekonana, czy to jest dobry pomysł. Nie czuję się autorytetem i nie lubię wypowiadać opinii, ale postanowiłam podjąć rękawicę, by upewnić się, że wypowiedzi publiczne nie są moją bajką ;)

Tutaj dla chętnych i życzliwych link do wywiadu, który może stanowić pewne podsumowanie jakiegoś etapu w moim blogowym życiu:  WYWIAD  DLA  KOBIETAXL

środa, 11 lipca 2018

Diagnoza z dedykacją :)

Ponieważ bardzo ważny dla mnie KTOŚ upomniał się o nowy post, pozwalam sobie na coś, co nie jest typowe dla mnie, a może właśnie jest, na taki rodzaj auto wiwisekcji.
Przeglądając kiedyś kolekcje z wybiegów na aktualny sezon, pozrzucałam sobie niektóre stylizacje, które jakoś mnie do siebie przyciągały, oczywiście w celu bezpardonowego plagiatowania :) Trochę o nich zapomniałam, a teraz pogrupowane, będą jak znalazł, by samą siebie zdiagnozować.


CO OLUSIA WYBRAŁA DLA SIEBIE Z KOLEKCJI SS 2018
czyli
DOWODY WINY, jeśli nie ZBRODNI


ACE&JIG