poniedziałek, 26 grudnia 2016

Czy można nosić torebkę na głowie ?

Lumpola prawie jak Tina Turner ;)




Dlaczego Tina Turner jest dla mnie wzorem ?

Dziś będzie nie o strojach i stylu mojej bohaterki, lecz o tym, dlaczego jest moją wielką inspiracją. Jej styl wszyscy doskonale znamy, uosabia on wizerunek megagwiazdy i symbolu seksu.

Charyzmatyczna piosenkarka jest jednak dla mnie wzorem do naśladowania z dwóch innych powodów. 

Po pierwsze imponuje mi jej podejście do życia. Mimo że lata młodości spędziła z domowym katem, 
nie obwinia się o swoją przeszłość. Uważa, że musiała przerobić taką lekcję w życiu, by nauczyć się, że 
NALEŻY POLEGAĆ TYLKO NA SOBIE.

Po drugie uwielbiam jej energię i żywiołowość. Tina jest idealnym potwierdzeniem opinii, że 
EMERYTURA JEST DLA OFERM

niedziela, 18 grudnia 2016

Czy kwiatek pasuje do kożucha ?

Zawzięta dyskusja przy płocie :)




Jak nosimy kwiaty jesienią i zimą ? Oprócz tego, że chętnie ;)

Kwieciste wzory to domena wiosny i lata, ale z niektórych tendencji modnych latem nie musimy rezygnować tylko dlatego, że zmieniła się pora roku. Teraz kwiaty, trochę na przekór swojej naturze, najbardziej okazale rozkwitają jesienią i zimą. Są jednym z najbardziej popularnych wzorów ozdabiających ubrania kolekcji licznych projektantów oraz domów mody w jesienno-zimowym sezonie. Kwiatowy wzór na ubraniach to idealny sposób na ożywienie ponurej, jesiennej stylizacji. Wzory florystyczne przybierają różne charaktery, spokojne i romantyczne, a także zaczerpnięte jakby z obrazów barokowych mistrzów. Jesienią żywe i jaskrawe kolory zmieniają się na ciemniejsze, bardziej stonowane i tajemnicze. Duże roślinne wzory i ciemne tło idealnie komponują się także w zimowej scenerii. Deseń kwiatowy doskonale sprawdza się na sukienkach, spódnicach, topach, ale spotykamy go również na płaszczach i dodatkach. Najmodniejsze w tym roku są kwiaty w wersji haftowanej, na bluzkach, spódnicach oraz spodniach, a także torebkach, i nawet butach. Najbardziej uniwersalne są kwiaty w romantycznych, zwiewnych fasonach.  Zwiewne materiały i lejące tkaniny sprawiają, że czujesz się tajemniczo, ale swobodnie. Kwiecista sukienka w stylu boho świetnie wygląda w połączeniu z modnymi muszkieterkami, ciężkimi botkami na szerokim obcasie lub glanami, czy traperami. Bawimy się kontrastami. Romantyczne sukienki na co dzień łączymy z mięsistymi swetrami i podbitymi futerkiem ramoneskami, czy kożuszkami. Do tego zakładamy okulary lenonki albo kapelusze, całość ozdabiamy biżuterią vintage. Taki zestaw sprawdza się w mieście, na sobotnim spacerze albo niedzielnym brunchu z przyjaciółmi.

poniedziałek, 12 grudnia 2016

Vintage w gangsterskim stylu lat 70.

Doktor Quinn vs Wyatt Earp.




O co tu chodzi ?

Dorwałam w lumpeksach dwa cudne tweedowe płaszczyki i z ich zastosowaniem wyszły takie właśnie przebrania. Piszę przebrania, bo z radością odnotowałam, że w aktualnych trendach, jest miejsce na efekt, jakbyś uciekła z teatralnej garderoby. Na pewno wyglądam, jakbym uciekła, tylko nie jestem do końca pewna skąd, tym bardziej że mieszkam w Rybniku :) Załóżmy więc na początek, że z dzikiego zachodu. Wiedziałam od razu, że moi bohaterowie to Doktor Queen i Wyatt Erp. Nie chcę jednak pisać o westernowych postaciach, tylko spróbuję znaleźć bliższe współczesności usprawiedliwienie tych stylizacji. Przytulam się więc do lat 70, bo wiele elementów moich strojów do nich nawiązuje. Najbliższa moim męskim w charakterze sylwetkom jest stanowiąca prawdziwy symbol tej hippisowskiej epoki Diane Keaton i jej styl z genialnej komedii Woody'ego Allena  "Annie Hall", w której aktorka zagrała tytułową rolę. Zresztą myślę, że Annie Hall i Doktor Quinn miały se sobą wiele wspólnego, obie były kobietami wyzwolonymi, szukającymi swojego miejsca w męskim świecie, jedna wprawdzie na dzikim zachodzie, za to druga w dżungli wielkiego miasta. Te moje przebrania nie za bardzo korespondują z obecną porą roku, ale zapewniam, że robiąc zdjęcia niemal przed chwilą, było mi bardzo, bardzo ciepło, a jestem zadeklarowanym zmarzluchem :)

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Bura pantera w bordo.

Tylko się łasi, choć chciałaby pokazać pazurki ...




Dzisiaj jest u mnie dużo bardziej bordowo niż cętkowo, a przez zestawienie bordo z burym brązem i beżem to raczej jesiennie stereotypowo. Stylowo planowałam inspirować się Mirą Dumą, ale zbłądziłam chyba w kierunku jedynego stylu, który rozróżnia mój mąż. Mam na myśli styl macedońsko-kozacki ;) Ponieważ bordo opisałam już w poście "Sweter, futerko i grzane winko", teraz poruszę dla odmiany temat drapieżnych deseni ze skór gepardów, tygrysów i panter. Wiem, że dziś w moich stylizacjach pojawiają się one w formie wyblakłej i szczątkowej, ale to jednak niekwestionowane hity sezonu, należy im się przynajmniej dobre słowo. 

poniedziałek, 28 listopada 2016

Różowy deser z karmelem i bitą śmietaną

Słodkości na barową pogodę.




Skąd ten pomysł ?

Lubię wycinać z gazet stylizacje, które mi się podobają, a potem w wolnej chwili cieszyć się nimi i szukać inspiracji. Wolę to od przeglądania zdjęć w komputerze, może dlatego, że muszę przy nim spędzać mnóstwo czasu. Z tego też chyba powodu nigdy nie wciągnęłam się w żadną grę komputerową, chociaż mam skłonności do uzależnień. No i właśnie niedawno na jednej z moich wycinanek, zwróciło moją uwagę i zadziałało intensywnie na zmysły, szczególnie na zmysł smaku, deserowe zestawienie słodkiego jak landrynka liliowo różowego, z rozgrzewającym jak cafe latte karmelem. Jest to połączenie niecodzienne, ale ponieważ przeciwieństwa przyciągają się, to przyciągnęły także mnie :) Liliowy róż jest świadomy swej wyjątkowości, ale dyskretny, nie lubi zwracać na siebie uwagi, woli pozostawać w cieniu karmelu. Tworzy z nim stylizację dziewczęcą, ale nie do końca niewinną. Tymi cechami przypomina mi trochę ... Lumpolę ;) Zaintrygowana sięgnęłam po moje lumpeksowe, po części już wykorzystane, i nie do końca jesienne zdobycze, żeby tylko osłodzić sobie, i jak się uda to także Wam, ten domagający się zastrzyku pozytywnej energii czas. Całość uzupełniłam śmietankową bielą i futerkowymi dodatkami. Tymi elementami próbowałąm usprawiedliwić moje stroje w obliczu pory roku.

poniedziałek, 21 listopada 2016

Tak bym chciała damą być :)

Lumpola Middle Ton or .... Middle Class ?



O co tu chodzi ?

Dziś wspólnym mianownikiem obu moich stylizacji są płaszczyki a'la Kate Middleton, a także mój lekko zachwiany krok w kierunku elegancji. Tym razem bardzo chciałam być damą, chciałam dobrze, a wyszło jak zawsze :) Muszę Cię jednak ostrzec, że będę kontynuować te starania na różne, dziwne sposoby, aż do mojego bólu, bo Ty obawiam się, poczujesz go dużo wcześniej :) Wracając do dzisiejszego tematu, wszystko zaczęło się od czerwonego płaszczyka, który od początku nazywałam płaszczykiem księżnej Kate. Chodziłam koło niego chyba 2 miesiące, aż w końcu kupiłam go po przecenie. Miał poważny feler, brak jednego guzika, no i jak na second hand był drogi. Pewnie dlatego nikt się na niego wcześniej nie połasił. Uzyskana obniżka pozwoliłaby mi zainwestować w nowe, równie piękne guziki, ale okazało się szczęśliwie, że pani przechowuje ten brakujący guzik w kasetce z pieniędzmi, o czym na śmierć zapomniała!  Kiedy zapoznałam się bliżej ze stylem Kate, doszłam do wniosku, że te moje stylizacje są chyba bliższe westernowi i nijak do niej nie pasują, poza właśnie płaszczykami, bo wcięte w talii, rozkloszowane dołem, no i w jej kolorach. Mimo tych rozbieżności tematu z z tym co pokazuję, dziś będzie nieco o stylu Kate :)

poniedziałek, 14 listopada 2016

Sweter, futerko i grzane winko :)

Jak rozgrzać się jesienią w kolorze bordo.



Bez obaw, o szarości nie będzie prawie ani słowa :) Zajmę się za to bordo, które w dzisiejszych stylizacjach pojawia się bardzo chętnie, za to w roli drugorzędowej, chociaż z aspiracjami na więcej. 
Za to są widoki, że będzie go więcej w innym poście, i wtedy już nie wiem, o czym napiszę, może wymyślę pierwszą w życiu bajkę ;)

poniedziałek, 7 listopada 2016

Arystokratka czy oswojona piratka ?

Lumpola wcielona do armii Napoleona.


MUNDUROWA ARYSTOKRACJA

Czuję się podekscytowana i przepełnia mnie to samo wspaniałe uczucie, które miałam już na wiosnę. Wtedy ono mnie pochłonęło bez reszty i zaowocowało blogiem. Objawia się mocno bijącym sercem, i prawdziwym dreszczem emocji. To ogromna radość, gdy patrząc na wybiegi, kolejny już nowy sezon zapowiada się wprost spektakularnie! Wszystko przemawia za tym, że powinnyśmy zapomnieć na chwilę o królującym na naszych ulicach minimalizmie, a oddać szczerze prawdziwy hołd bogactwu i przepychowi, dekoracjyjności i wspaniałemu, głębokiemu kolorowi. Niezwykle inspirujące kolekcje w tych klimatach prezentują: Ralph Lauren, Roberto Cavalli, Prada, Gucci, Louis Vouitton, Dolce & Gabbana, Balmain i tak chyba bez końca ... Jednym z głównych jesiennych trendów są bardzo wyraźne i niemal dosłowne historyczne nawiązania do XVIII wiecznego Wersalu i dworskiego stylu. Na wybiegach królują współczesne arystokratki, a w ich strojach piękne tkaniny, intensywne kolory, bogate zdobienia, charakterystyczne wzory i fasony. Na pierwszy plan wysuwają się bogato zdobione żakiety, nawiązujące do napoleońskich mundurów,  militarne marynarki z podkreślonymi ramionami, wyszywane złotą nitką, haftowane surduty, oraz płaszcze do ziemi, zdobione mosiężnymi guzikami. Projektanci udowadniają, że militarny trend może być ekstrawagancki. Złote guziki jako detal dwurzędowej katany i akcent rękawów rozświetlają czarne marynarki i płaszcze, pod które zakładamy białe, kontrastujące koszule z bardzo długimi rękawami i rozszerzanymi mankietami. Mamy do wyboru wykrochmalone, męskie w kroju koszule, lub te dekoracyjne, zdobione fantaziami, koronkami, kokardami, ogromnymi żabotami, falbanami i bufiastymi rękawami. Zresztą hiszpańskie falbany zostają z nami kolejny sezon, układając się na dekoltach koszul, dookoła swetrów i na suto marszczonych spódnicach. Talię dziś mocno podkreślamy gorsetem lub szerokim pasem z biżuteryjną klamrą. Najmodniejszym materiałem jest aksamit, najlepiej w odcieniach głębokiego granatu albo czerwonego wina. Łączymy go ze szlachetnym złotem, francuskimi gipiurami i futrem. Barokowy żakard o roślinnym wzorze to materiał nie tylko na płaszcze i marynarki, szyjemy z niego także spodnie, np. Gucci proponuje wzorzyste kuloty. Ubrania z historycznym akcentem, czyli zdobione koronką koszule czy żakiety przypominające napoleońskie mundury, projektanci zestawiają z casualowymi elementami garderoby, jak jeansy czy skórzane spódnice, czyli spokojnie, nie musimy czuć się przebrane od stóp do głów, a nie ma nic bardziej inspirującego niż kontrasty :)

środa, 2 listopada 2016

Manewry na poligonie jesieni.

Czyli dyskretny kamuflaż w kolorze khaki ;)



Na czym polega styl militarny ?

Styl militarny wraca do nas praktycznie każdej jesieni i z roku na rok cieszy się coraz większą popularnością. Kolorem, który automatycznie kojarzy się nam z militariami, jest khaki. Styl militarny to przede wszystkim długie wojskowe płaszcze, spodnie bojówki, kurtki typu pilotka czy parka, oficerki, sznurowane botki i ubrania we wzór moro, a nieodłączne detale to duże kieszenie i naszywki. Wspomniane elementy zostały zaczerpnięte ze stroju współczesnego żołnierza. I z tych bazowych, wręcz tradycyjnych skojarzeń korzystałam, komponując moje dzisiejsze stylizacje. Nie udało mi się dotknąć odważnych, dekoracyjnych klimatów, po które sięgają projektanci tej jesieni, ale może uda się to innym razem, natomiast parę słów o nich oczywiście dziś napiszę :)

środa, 26 października 2016

Kobiece inspiracje męskim stylem.

Testuję na Lumpoli dandy chic.


Granica między tym, co w modzie damskie i męskie nieustannie się przesuwa. Już w latach 30 i 40 kobiety nosiły proste garnitury, kapelusze czy płaskie buty. O palmę pierwszeństwa na tym polu walczyły Greta Garbo uznawana za ikonę mody perfekcyjnie eksperymentującą z męską garderobą, z Marleną Dietrich, której charakterystyczny czarny garnitur i cylinder tylko podkreślały jej uwodzicielski czar. Przełomem dla rozkwitu tego trendu było, gdy Yves Saint Laurent ubrał kobietę w męski smoking. Z właściwym sobie seksapilem wykorzystywały męskie elementy Catherine Deneuve czy Liza Minelli. Od tamtych czasów kobiety bardzo chętnie sięgają po męskie gadżety i ubrania. Projektanci stylizują więc kolekcje damskie na wzór męskich. Kobiety noszą z powodzeniem proste marynarki i koszule, spodnie, kamizelki, oversizowe płaszcze, swetry, płaskie buty, a także krawaty, muchy, czapki, kapelusze i meloniki. Kobiety w męskich stylizacjach jawią się nie tylko jako seksowne wampy, ale także dominujące i pewne siebie kobiety sukcesu. Jest wielu zwolenników teorii, że w niczym innym nie wygląda kobieta tak seksownie i kobieco, jak w koszuli swego partnera. Sceny z wykorzystaniem tego motywu często widujemy w filmach czy reklamach.

środa, 19 października 2016

Czy fuksja ma fuksa, że ją odgrzewam ... z herbatą?

czyli mocny kolor i gorący napój na szarugę :)




Trochę strach się bać ... bo chyba odgrzewam bardzo stare kotlety z zamrażarki w ostatniej piwnicy ( już widzę jak rzuca nimi we mnie Magda Gessler ), ale wciąż jest tak szaro i ponuro, że jestem okrutnie GŁODNA mocnego uderzenia. Walę więc z grubej rury i trochę na oślep, może już przebrzmiałą FUKSJĄ, i miejscami stylistyką rodem z Dynastii, niby na przekór modowej "muszturbacji" ( termin z Wayne W.DYER "Pokochaj siebie" ). Na oślep, bo sesja odbywała się w ciemnościach, dlatego zdjęcia są bardzo słabe i prześwietlone, ale może dzięki temu efekt rażenia nie jest tak piorunujący. W odniesieniu do Dynastii zuchwale liczę, że wyprzedzam trendy, bo skoro są teraz modne lata 80-te, to może za chwilę nadejdzie czas na 90-te, a poza tym obiecywałam też czasem kicz ;) No i porażka, spóźniłam się, bo właśnie doczytałam u Justyny Faliszek, że modny w tym sezonie trend, czyli sukienka noszona na koszulę, wywodzi się z lat 90-tych! Wracając do fuksji, mam coś na usprawiedliwienie, czego uchwyciłam się kurczowo i radośnie, odnotowując skrupulatnie w pamięci, a to mi się rzadko udaje. Widziałam, jak Ania Rubik zapytana przez Jarka Szado, o modne w tym sezonie kolory, prychnęła: Takie coś to totalna bzdura! 

środa, 12 października 2016

Wspomnienie ostatnich ciepłych dni.

Karolina i włoskie wariacje na temat szmizjerki :)


Dzisiaj nie będę się rozpisywać, bo w te chłodne, ponure dni, trochę nie mam na to sił. Dlatego wracam na chwilę do wspomnień z ostatnich dni lata. Wprawdzie to nie moje wspomnienia, ale moje stylizacje chociaż :) Ponieważ zawsze próbuję znaleźć jakiś temat przewodni, kolor, element, który łączy wszystkie stylizacje, tak było i tym razem, ale chyba nie do końca wyszło i jest trochę naciągnięte, wybaczcie. Tą bazą, tematem przewodnim są wariacje na temat długiej, zapinanej sukienki, czyli szmizjerki, którą ja akurat połączyłam ze spodniami.

W pierwszym przypadku jest jej wersja bez rękawów. To bardziej kamizelka, długa, czarna, z jasnymi stebnowaniami, do której dobrałam luźne spodnie w biało czarne paski i biały szalik w czarne groszki. Dodatki to duże ciemne okulary, w białej oprawie i czarno biały zegarek. 

Druga stylizacja to szmizjerka bardziej klasyczna, w drobny wzorek, z długim rękawem. Szczerze mówiąc, to nie wiem, czy to czasem nie jest fartuch roboczy, ale tak mi się to "coś" spodobało, że zaadoptowałam, i już :) Karolina założyła ją do luźnych, beżowych spodni i przewiązała apaszką o podobnym wzorze, jak na sukience. Dodatki to czarne szpilki i czarna torebka.

W ostatniej stylizacji do tematu nawiązuje pojawiający się tylko na 2 zdjęciach długi, cienki, zapinany, granatowy płaszcz. On też mógłby pełnić funkcję sukienki, ale tego nie udało nam się tym razem pokazać. Karolina zarzuciła go na koszulę w stalowym kolorze i eleganckie, oliwkowe rybaczki. Do tego dodała jasne irchowe botki i worek z frędzlami.

Teraz jednak kilka słów teorii do praktyki, nie powstrzymałam się.

Co to jest szmizjerka? 

Szmizjerka to klasyk, który powinien znaleźć się w garderobie każdej kobiety. Sukienka o tym fasonie przypomina przedłużoną, męską koszulę. To dzięki temu zawdzięcza ona swój uniwersalny charakter. Wróciła do łask wraz z powrotem mody na retro. To sukienka z guzikami, kieszonkami, często wiązana w pasie. Góra w niej wykończona jest tak jak T-shirt lub koszula. Kształtem przypomina literę T. Jest odpowiednia na każdą okazję. Możesz nosić ją samodzielnie, kiedy świeci słońce i uzupełnić spodniami albo płaszczem, kiedy nadejdą pierwsze jesienne chłody. To sukienka uniwersalna. 
Ta z delikatniejszego materiału będzie idealna na wyjście wieczorem, wystarczy dodać do niej szpilki i odrobinę biżuterii, i np ramoneskę. Choć pozornie jej fason jest bardzo grzeczny i zachowawczy, to szmizjerka potrafi świetnie podkreślić nasze kształty i sprawić, że będziemy wyglądać nie tylko elegancko, ale również seksownie. W zależności od dobranych dodatków ta sukienka świetnie sprawdzi się także w pracy, kiedy zestawisz ją z marynarką lub luźniejszym kardiganem. 

Serdecznie zapraszam do oglądania i komentowania :)

wtorek, 4 października 2016

czwartek, 29 września 2016

piątek, 23 września 2016

niedziela, 18 września 2016

Dlaczego styl londyński ma tyle twarzy ?

czyli modowa nonszalancja Lumpoli w stolicy street fashion




poniedziałek, 12 września 2016

wtorek, 6 września 2016

Alicja po drugiej stronie lustra.

czyli Gosia i jej dłuuugie nogi po drugiej stronie obiektywu :)


czwartek, 1 września 2016

Mariaż stylów w stolicy luksusu, Dubaju.

Karolina i jej elegancka odsłona :)


Dubaj był dłuższym przystankiem Karoliny w drodze powrotnej z Zanzibaru. 
No i pojawiła się kolejna cudowna propozycja z jej strony, sesji na mojego bloga w tym niesamowitym mieście przyszłości. Szczęśliwym trafem jej znajomy wybierał się w podróż służbową do Dubaju, i mógł zabrać ze sobą stroje dla Karoliny. Tym razem musiałam wszystko zorganizować błyskawicznie i jeszcze nie przekroczyć ustalonej wagi, co graniczyło z cudem, ale się udało, bez wprowadzania ograniczeń. Na szczęście mogłam zaadoptować część rzeczy, które już miałam przygotowane w innym celu, resztę musiałam szybko uzupełnić :) Okazało się, że nie tylko miarę, ale i wagę mam w oku, dosyć dobrze jak na krecika, choć słusznym zdaniem mojego taty ważniejsza w oku jest źrenica ;)  Postanowiłyśmy z Karoliną, że chcemy postawić na przełamanie stylów, czyli połączyć europejskość z bliskowschodnią elegancją i dodać odrobinę tamtejszej tradycji, choćby w postaci czarnej opaski czy chusty na głowie. Zależało nam bardziej na wizerunku Europejki, która wpisuje się w standardy tego eleganckiego miasta, a nie turystki.

piątek, 26 sierpnia 2016

sobota, 20 sierpnia 2016

niedziela, 14 sierpnia 2016

Sezon na hiszpańskie dziewczyny.

W wykonaniu blondynek - Darii, Marty i ..... Lumpoli :)



wtorek, 9 sierpnia 2016

Dla kogo kropki i groszki ?

Dla Helenki :) Agi, Tosi i dla każdej z nas!

Jednym z trendów, które pojawiały się w tegorocznej modzie jest styl vintage, 
a wraz z nim także kropki i groszki. Ze wzorem w kropki w zasadzie jest podobnie jak z paskami; 
nigdy tak naprawdę z tej mody nie wychodzą. To klasyczny wzór, który po prostu warto mieć w szafie. Kropki są niezwykle urocze i wbrew pozorom uniwersalne, zarazem oldscholowe i nowoczesne, 
zabawne i kapryśne, pasują do stroju klasycznego, miejskiego, wieczorowego i sportowego. 
Zawsze bardzo kobiece, wnoszą nieco fantazji do codziennego, stonowanego ubrania. 
Może je nosić każda kobieta bez względu na wiek, figurę i styl ubierania, 
ale bardzo ważne jest, aby wiedzieć kiedy i jak je nosić. Po pierwsze - mniej znaczy więcej. 
W przypadku tak wyrazistego wzoru jak grochy (szczególnie w dużym rozmiarze) 
reszta stylizacji powinna pozostać stonowana.
Na wieczór w klubie można założyć wąskie jeansy, sandały na wysokim obcasie i wzorzysty top. 
W odważniejszej wersji mogą to być szorty, buty na obcasach i bluzka. W wersji biurowej, 
ołówkowa spódnica lub spodnie połączone z klasyczną bluzką koszulową. 
Zawsze doskonałym wyborem będzie sukienka. Sukienka w groszki zawsze jest kobieca 
i podkreśla atrybuty sylwetki. Postaw także na inne nowoczesne kroje. 
Koszule z krótkim rękawkiem, krótkie topy czy kombinezony, pomimo wzoru w stylu retro, 
będą idealnie wpisywać się w obecne trendy. 
Zwróć uwagę jak seksownie wyglądają groszki na przezroczystościach i koronkach. 
Jeśli chodzi o kolory, czarno - biały jest najmodniejszy, ale nosi się też kombinacje beżowe, 
granatowe czy czerwone. Ważne jest to, by do takich zestawów nie dobierać zbyt bogatych, 
obciążających dodatków. Jeśli nie lubisz drukowanych ubrań będziesz modna 
wybierając kropkowane akcesoria. Może to być apaszka, pasek, torebka,
biżuteria, buty, a nawet mały portfelik, parasolka czy jesienne kalosze.

czwartek, 4 sierpnia 2016

Jak nosić kombinezon ?

Ania w 3 stylizacjach na zamknięcie sezonu :)


W tym sezonie kombinezony są prawdziwym hitem.
Mimo, że nie lubi ich Karolina Piotrowska, to ja je lubię bardzo i Karolinę zresztą też :)
Widać je na ulicach, wiodą prym na modowych blogach i brylują na salonach.
Z długimi lub z krótkimi nogawkami, denimowe, we wzory lub w jednym kolorze
- w każdej wersji są supermodne! Kombinezon to stylizacja sama w sobie.
Nie musisz się zastanawiać jaki dół, czy jaką górę dobrać, i czy te elementy będą do siebie pasować :) Dzięki niemu możesz wyglądać szczuplej, smuklej i zgrabniej, gdyż kombinezon podkreśla pionową linię sylwetki. Tylko mając go na sobie pamiętaj - skorzystanie z toalety staje się od razu całą wyprawą. Kombinezon – kiedyś uważany, za nietypową i ekstrawagancką część garderoby 
– obecnie powoli dorównuje popularnością sukience. Tak, jak sukienkę, możemy nosić go zarówno 
w wersji eleganckiej do szpilek i żakietów, jak i w wersji sportowej do balerinek, bądź trampek. 
Mimo swojej ciągle rosnącej popularności wciąż zaskakuje coraz to nowymi fasonami, 
kolorami i mnóstwem możliwości na stylizacje. To wspaniała baza, z której można wyczarować 
strój na każdą okazję i do tego wyglądać wyjątkowo i odważnie! 
Dlatego dziś dokładam do tego przewałkowanego już na wylot tematu 
kilka słów podsumowania i moje 3 grosze czyli moje 3 wariacje wokół kombinezonu: 
na imprezę, do pracy i na spacer z przyjaciółmi :) 


Kombinezon na imprezę
Jeśli wybieracie się na imprezę lub inne wielkie wyjście i decydujecie się na kombinezon 
przepis na dobór dodatków jest prosty. Pomyślcie co dobrałybyście do sukni wieczorowej. 
Obowiązkowe są szpilki lub na cieplejsze dni sandały na obcasie, oczywiście z nienagannym manicure. Torebka najlepiej do ręki np. puzderko czy kopertówka. A jako wykończenie ostentacyjny naszyjnik 
i gotowe. 

Moja wersja jest trochę przerysowana i niejednoznaczna :) Wybrałam bardzo letni, 
lekki, falbaniasty i w kwiatki kombinezon, do niego zamszowe sandały z paskami 
na niebotycznych koturnach, skontrastowałam to przezroczystą długą narzutką i mocną, 
zamszową torebką. Biżuteria to lekkie korale i bransoletki ze szklanych paciorków.


Kombinezon do pracy
Z kombinezonem podobnie jak z sukienką, też można stworzyć biznesowy look. 
Wystarczy narzucić prosty, biurowy żakiet, zachowawcze szpilki na niewysokim obcasie 
i zabrać ze sobą aktówkę lub sporą, biznesową torbę. Strój wydaje się natychmiast nienaganny, 
przemyślany, a wy wyglądacie jak kobieta sukcesu, która zna się na modzie.

W mojej bardziej casualowej wersji do pracy Ania ma na sobie kamelowy bawełniany kombinezon, 
z nogawką 3/4, sandały na koturnie w tym samym kolorze i różowy welurowy żakiet. 
Do tego brązowa torebka kuferek z malinową lamówką, czarny choker na szyi 
oraz szklane bransoletki.


Kombinezon na wyjście z przyjaciółmi

Wyjście z przyjaciółmi do kina czy niezobowiązująca randka daje szerokie możliwości 
jeśli zdecydujecie się na kombinezon. W zależności do tego z jakiego wykonany jest materiału 
możecie stworzyć niemal dowolny styl od sportowego do romantycznego. 
Kombinezony w tej wersji nosimy z trampkami, sandałkami lub balerinkami, 
dodajemy do nich kapelusz i kolorową, przyciągającą uwagę torbę. 

Ania dziś ubrała lekki, błękitny, płócienny kombinezon z nogawką zakończoną 

białą pasmanterią  i błękitną popelinową kurtkę, z dużymi naszywanymi kieszeniami.
Do tego bardzo kolorowa, zabawna torba worek, espadryle z motywem palmy, 
wykończone grubą różową nitką, oraz metalowa biżuteria z drobnymi turkusikami.

Tyra Banks i Andre Leon Talley podpowiadają, jak kombinezon dostosować do każdej sylwetki :

Niskie panie dobrze wyglądają w długości za kolano i (koniecznie!) wysokich butach. 
Nie bójcie się, że nogi "przecięte" w tym miejscu tkaniną staną się optycznie krótsze
- sylwetka i tak zyska, gdyż zabudowana aż po biust góra "wyciągnie" resztę.

Panie o figurze gruszki muszą zaakcentować ramiona, by odwrócić uwagę od rozbudowanego dołu. Służą temu poduszki lub ozdoby w górnych partiach. Warto założyć też dobry push-up, 
by biust był w centrum, nie pupa.

Panie bardzo szczupłe lub narzekające na brak kobiecych kształtów 
muszą dodać je wycięciami - idealny będzie tzw. dekolt w serduszko.

Posiadaczki figury o typie "jabłka" potrzebują kombinezonu z dekoltem w szpic, 
który sprawi, że wzrok wędrować będzie po sylwetce z góry na dół 
- na przykład o fasonie kopertowym.

Zapraszam do polubienia mojego fanpage'u na fb :)
https://www.facebook.com/lumpolastyle/?ref=aymt_homepage_panel


NA IMPREZĘ




sobota, 30 lipca 2016

Komu do twarzy w błękicie ?

Blondynkom na pewno :)





Jasny błękit to kolor, który działa niezwykle orzeźwiająco. Przypisuje się mu właściwości kojące, uspokajające nerwy i natłok myśli, a tego nam często potrzeba :) 
Jednocześnie jest to kolor wyjątkowo korzystny, dodaje wdzięku i lekkości
W dodatku pastelowy odcień niebieskiego to jeden z najmodniejszych kolorów tego roku!
Idealnie wyglądają w nim osoby o jasnej karnacji i blond włosach. 
Sprawia on, że ten typ urody wydaje się jeszcze bardziej kobiecy i delikatniejszy. 
Dlatego wybrałam go na kolor przewodni dzisiejszego posta, bo modelki to same blondynki :)

To, że błękit idealnie pasuje blondynkom nie oznacza, że dziewczyny o ciemniejszych włosach 
muszą z niego zrezygnować. Wystarczy trochę się opalić, unikać błękitu od stóp do głów 
i łączyć go z mocniejszym dżinsem lub bielą, lub z wyrazistym amarantem czy turkusem.
W wiosennych i letnich stylizacjach, błękit świetnie prezentuje się z innymi chłodnymi, 
pastelowymi odcieniami. Doskonale współgra z miętą, kolorem lila czy jasnym różem. 
To świeże i niezwykle rześkie połączenie, pasuje każdemu.

Udało mi się stworzyć 4 stylizacje wokół tego sympatycznego koloru.
W pierwszej Madzia w klasycznym połączeniu błękitu z bielą, ma na sobie rybaczki 
z obniżonym krokiem, z lekkiego dżinsu i bluzeczkę bez rękawów, za to z golfem ;)
Dodatki są w kolorze ciemnoniebieskim, a w biżuterii przewija się motyw jej wielkiego serca.
W drugiej stylizacji, nasz rozchichotany nowicjusz Kasia, w wersji total look, 
ubrana w długą dżinsową spódnicę i bluzkę płócienną w podobnym odcieniu. 
Total look rozbijają białe dodatki: okulary, zegarek, bransoletka, podkoszulek 
oraz ciemna dżinsowa torebka i sandały na grubej platformie.
W trzeciej stylizacji Lumpola, i znów total look ale w jaśniuteńkim błękicie, 
czyli lekkie spodnie dzwony z białymi lamówkami i błękitna pieluchowa bluzka.
Dodatki w tej stylizacji są wielokolorowe, pastelowe, typowo letnie: 
kolorowe szmaciane korale, sznurkowe bransoletki, koszyk i apaszka w buty zamiast paska.
W ostatniej stylizacji Agnieszka w białych lnianych spodniach, marynarskiej koszulce
i błękitnej płóciennej szmizjerce przewiązanej chustką. Agi dodatki są także folkowe: 
chustka, torebka i bransoletka z motywami kwiatków i pasków.
Zapraszam do oglądania i komentowania :)

Zapraszam także serdecznie do polubienia mojego fanpage'u na fb :)
https://www.facebook.com/lumpolastyle/?ref=aymt_homepage_panel


MADZIA




poniedziałek, 25 lipca 2016

Czego zazdroszczę mamom córek ?

Przytulania, a najbardziej ubierania :)


Dziś kolejne nowe modelki, Agnieszka i jej córeczka Zosia, takie żywe srebro :)
Przygotowanie stylizacji dla niej było dla mnie nie lada wyzwaniem.
Sama mam syna, któremu niebawem stuknie 30-tka, 
w związku z tym na dziewczynkach i ich ubieraniu, nie znam się w ogóle ;) 
Największy problem miałam z odgadnięciem rozmiarów sukienek.
Podjęłam jednak wyzwanie, i tak się rozkręciłam, że znów z planowanych 3 stylizacji zrobiło się 5.
Starałam się, żeby stylizacje mamy i córy pasowały do siebie.
W ich ubiorach pojawiają się wszystkie moje ulubione regularne wzory; kratki, kropki, paski i kwiatki.
W pierwszej eleganckiej stylizacji obie dziewczyny mają bardzo podobne w kroju sukienki,
z gorsetową górą na ramiączkach i rozkloszowanym dołem, mama w kwiaty, córa w kratę.
W drugiej elementem łączącym jest intensywnie różowy kolor i motyw kratki.
To stylizacja bardziej codzienna. Aga ma na sobie popelinowe leciutkie spodnie w paseczki
i kratkowaną płócienną bluzeczkę, a Zosia sukienkę fartuszek. 
Trzecia stylizacja maksymalnie wygodna, sprzyjająca każdemu szaleństwu. 
Ubrania dziewczyn mają dwa wspólne mianowniki, dól z miękkiego wygodnego jeansu, 
do tego góra, niebieskie płócienne bluzeczki z czerwonymi lamówkami. 
Czwarta stylizacja najmniej jednoznaczna, łącznikiem jest kolor intensywnie malinowy 
sukienki Zosi i kwiatów na spódnicy Agi, wykończenie dołu sukienki i spódnicy falbanką 
oraz dekoracyjne kwiaty przy dekolcie mamy i kapeluszu córy. 
Ostatnia stylizacja najbardziej romantyczna, z dominantą bladego różu, 
białymi lamówkami przy spódniczkach i biało różowymi kapeluszami.
Bardzo proszę dajcie mi znać w komentarzach jak sobie poradziłam tym razem :)


Zapraszam serdecznie do polubienia mojego fanpage'u na fb :)
https://www.facebook.com/lumpolastyle/?ref=aymt_homepage_panel


A teraz trochę o Agnieszce:
Aga zaprosiła nas do swojego kreatywnego świata, w którym jest przytulnie i swojsko. 
Na zdjęciach towarzyszą nam lala i przytulanki, które Aga tworzy z połączenia pasji 
i miłości do dzieci oraz do przedmiotów wyjątkowych.
Zapraszam do tego przytulnego świata :)
http://bymamastudio.eu/



CZUŁOŚCI PRZY PŁOCIE


czwartek, 21 lipca 2016

Czy obiektyw może uwieść ?

Odpowiedź zna Agnieszka w Długich Sukienkach :)

Cieszę się, że jest z nami Agnieszka, która dla wielu z nas może być inspiracją do prawdziwej przemiany :) 
Jest wspaniałym przykładem spełnienia moich oczekiwań wobec tego bloga.
Chciałam i chcę, żeby dawał radość, a przy okazji motywował do odwagi w życiu i samoakceptacji. 
Próbuję to realizować sposobem, który mi wychodzi, czyli pokazując stylizacje z second handów. 
Do uczestnictwa w moim blogu w roli modelek, zapraszam same wspaniałe dziewczyny.
Czasem dają się namówić na coś więcej niż zdjęcia.

Dlatego teraz oddaję głos naszej dzisiejszej modelce, Agnieszce :

" Kto by pomyślał, że ta cicha i spokojna Aga odważy się stanąć przed obiektywem... 
Metamorfoza ciała przyszła łatwo, silne postanowienie, trochę czasu i gotowe :-) 
Zejść z rozmiaru 50/52 do rozmiaru 42 wcale nie jest takie trudne.
Natomiast zmiana wewnętrzna to już inna bajka... 
Akceptacja siebie takiej jaką się jest, jest dużo trudniejsza.  Dochodziłam do niej małymi krokami.
Na tej mozolnej drodze niespodziewanie trafiła mi się sposobność stanięcia przed obiektywem aparatu,
w roli modelki, w sesji na bloga. Zaskakując samą siebie, byłam wniebowzięta!!!! 
Już po pierwszej sesji zauważyłam w sobie atuty, których wcześniej nie dostrzegałam. 
Dzięki Lumpoli odważyłam się na kolejny krok do przodu i jestem szczęśliwa :)
Podczas czytania bloga po raz pierwszy uświadomiłam sobie, 
że ubrania które były na straconej pozycji w mojej szafie - zakupione kiedyś w second handzie 
- zasługują na kolejne odsłony .Sama uwielbiam robić zakupy w sh, 
bo można tam znaleźć perełki których nikt nie ma, i to czasem za grosze!
Blog Lumpoli pomaga mi poznać nową siebie a moje "szmatki" odzyskały nowe życie :)"

Podziwiam lekkość z jaką Aga pisze o swoim odchudzaniu. 
Sama miałam do zgubienia 3 rozmiary, i nie było to takie łatwe, 
a że było warto niech świadczy fakt, że jestem tu dziś z Wami, a nie w swojej ostatniej piwnicy :) 
Obiecałam sobie, że napiszę o tym, jak to osiągnęłam, dopiero po roku stabilnej wagi, 
czyli będzie to na moje kolejne urodziny w lutym. Może Aga też się podzieli swoimi doświadczeniami :)

A teraz wracamy na ziemię, czyli do stylizacji :)
Aga prezentuje dziś 3 długie, bardzo różne, letnie sukienki, 
uzupełnione dodatkami w postaci chust i apaszek. 
Pierwsza sukienka bardzo kolorowa, radosna, łąkowa, z lekkiej bawełny, idealna na upały. 
Do niej chusta osłaniająca ramiona przed słońcem, leciutka jak z pieluchy, 
kolorystyką i wzorem kwiatów nawiązująca do sukienki. 
Dodatki to koralowa torebka z żółtymi krawędziami cięcia i wielokolorowe koralikowe bransoletki.
Druga sukienka bardziej elegancka, na wieczorne wyjście, w bladoróżowe kwiaty, 
uzupełniona czarną prześwitującą narzutką, pudrową pudełkową torebką i szyfonową apaszką.
Na końcu romantyczna, zwiewna błękitna sukienka, na plenerową imprezę.
Do niej delikatny top w motyle i szal, o podobnym wzorze, zwisający swobodnie na plecach.
Całość uzupełnia mała, plisowana różowa torebka i koralikowe, w kolorystyce topu, bransoletki.


Zapraszam też do polubienia mojego fanpage'u na fb :)
https://www.facebook.com/lumpolastyle/?ref=aymt_homepage_panel


KOLOROWO



niedziela, 17 lipca 2016

Dlaczego warto polubić spódnicę maxi ?

Żeby w niej świętować 3 miesiące bloga :)

Do tej spódnicy robiłam podejście kilkukrotnie, i w końcu ją kupiłam.

Coś mnie w niej pociągało, a jednocześnie odpychało, takie klasyczne i chciałabym, i boję się.
Wydawała się taka zwykła ... bo z żorżety i uszyta najprościej jak się da,
bez śladów metek, taka sobie prosta długa spódnica, nawet trochę babciowata. 
I teraz ja uwielbiam ją :) Spróbuję Cię przekonać do spódnicy tego typu, 
bo choć na pierwszy rzut oka może wydaje się nijaka, to często okazuje się, 
że stanowi świetną bazę do ciekawych, eleganckich kombinacji. 
I jeszcze ten kolor i drobny print, i matowa faktura. 
Chyba w jednolitym kolorze nie byłaby tak efektowna, a z połyskiem zbyt jednoznacznie wieczorowa.
Pięknie komponuje się zarówno z białą koszulą, jak z bluzkami w drobne wzorki, ale w podobnej kolorystyce.
Kiedy pierwszy raz zestawiłam ją z tą koszulą z pierwszej stylizacji,
usłyszałam "jaka piękna sukienka ! " i musiałam albo może chciałam wytłumaczyć, że to nie tak. 
Bo ja tam lubię, jak coś nie jest tym, na co wygląda i jeszcze bardziej lubię to odkrywać przed Tobą,  żebyś Ty też spróbowała, też tak miała, tak lubię :)
Kolejną cechą tej spódnicy, która powoduje efekt niewymuszonej elegancji jest jej długość maxi.
Moim zdaniem ma ona w sobie coś takiego, że możesz się w niej wybrać 
i do teatru, i na spacer z przyjaciółmi, takie do tańca i do różańca.
W każdej tej sytuacji będziesz wyglądać odpowiednio i na miejscu, 
a jednocześnie będziesz przyciągać wzrok, nie obiecuję, gwarantuję !
Dziś trochę nie wszystko z lumpeksu, za to trochę Lumpoli dla przypomnienia ;)

To już 3 miesiące z Wami ! Dziękuję za wszystkie dobre słowa i za wsparcie, 
za to,  że jesteście ze mną, czytacie, oglądacie i tak serdecznie komentujecie.
Gosi, która robi większość zdjęć, dziękuję za poświęcony czas i cierpliwość.
Moim modelkom: Madzi, Ani, Adze, Marcie i Kasi za to, że mogę na nie liczyć,
że są takie dzielne, i wspaniale pozują niezależnie od nastroju czy pogody.
To wszystko mnie bardzo motywuje do dalszych działań :)


Zapraszam do polubienia mojego fanpage'u na fb :)
https://www.facebook.com/lumpolastyle/?ref=aymt_homepage_panel



NIBY SUKIENKA