czwartek, 19 października 2017

Cała w kratkę / Plaid All Around

Serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze do poprzedniego posta z czarnym aksamitem, czachą i dżinsową kataną. Dziś będzie przynajmniej kolorystycznie bardziej łagodnie i pastelowo, na pewno za to bardzo kratkowo :) Miał lecieć inny post, ale na szczęście zauważyłam, że go nie dokończyłam, czyli to ja się chyba kończę ;))


poniedziałek, 16 października 2017

Czarny aksamit w rockowo-dżinsowym towarzystwie

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze do poprzedniego posta z prążkowanym surdutem. Dziś występuję w spódnicy, to tej jesieni rzadkość u mnie, także na blogu :)



piątek, 13 października 2017

Prążkowany surdut i ludowa koszula / Striped frock coat & folk shirt

Bardzo dziękuję za komentarze do poprzedniego zwyklaka camelowego, który cieszył się sporą popularnoscią, chyba zasłużoną :) Dziś znów wracam by przecierać nieśmiało ścieżki lumpeksowej elegancji, przyprawionej szczyptą nonszalancji ;) 



środa, 11 października 2017

Casual, camel i karmel na ciepłą jesień

Dziękuję za wszystkie cudowne komentarze do poprzedniego posta, w którym odjęłam sobie kilogramów, za to dodałam wzrostu :) Dziś pozostawiłam swoje proporcje w spokoju, a nawet je trochę zaburzyłam w odwrotnym kierunku, tak jak obiecywałam zresztą :) A w obiecywaniu jestem świetna :) Mogę obiecać wszystko :) Niniejszym obiecuję za miesiąc poprawę zdjęć na blogu, bo jak to się nie uda, to już nic nie wiem, albo wiem co będzie, będzie NO FUN. Miesiąc to podobno dużo czasu ;) Czyli ten właśnie miesiąc jeszcze musicie się pomęczyć z fatalnymi zdjęciami, bo już są gotowe, a potem może z lepszymi, kto wie? Ja choć chciałabym bardzo, to nie. Taki jest plan mniej więcej na dziś, z grubsza, bo z chudsza było poprzednio :)



niedziela, 8 października 2017

Czarny garnitur w prążki i w kwiaty / Black suit with stripes and flowers

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze do nowoczesnej wersji vintage. Była to pierwsza i nie ostatnia ze stylizacji, w których próbuję przeciwstawić się własnej obsesji idealnych proporcji sylwetki i jestem z efektu bardzo zadowolona :) Dziś zestaw, który jeśli chodzi o budowanie sylwetki, jest znów sztandarowy, bo na maksa wydłużyłam nogi i podkreśliłam talię, czym na pewno odjęłam sobie parę kg :) Teraz już tak będzie, raz tak, raz siak, a raz jeszcze inaczej :) Moją zabawę modą rozszerzam o zabawę proporcjami :) Będę sobie odejmować, ale i dodawać, wydłużać, ale i skracać, odchudzać, pogrubiać, poprawiać i psuć :)



czwartek, 5 października 2017

Soft vintage softly touched by rock

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze do Odgrzewanych Kotletów. Dziś chyba ostatni post w ogrodzie, za chwilę wracam na drzwi i pewnie na moją szarą ścianę też :) Na pewno uniesiecie to dzielnie :) Może kiedyś zrobię jakąś piękną sesję plenerową ...., ale się rozmarzyłam :) W ogóle to chyba obiecywałam dłuższą przerwę, ale ta długość zamieniła się w krótkość, tak jak odpoczynek zamienił się trochę w chorowanie ;) Może teraz będzie ta dłuższa przerwa, bo przecież często my swoje, a życie swoje :))) 




niedziela, 1 października 2017

Odgrzewane kotlety 6 - przegląd wrzesień'17 / reviev September'17



Przede wszystkim dziękuję serdecznie za wszystkie odwiedziny i każdą opinię wyrażoną pod wrześniowymi postami :) We wrześniu przedstawiałam aż 14 moich pomysłów stylizacyjnych. Bardzo jestem ciekawa Waszych foworytów, dlatego zachęcam gorąco, by podzielić się swoją opinią w komentarzu :) Zachęcam też do wchodzenia głębiej, by zobaczyć więcej, klikając w tytuły zdjęć ;) Moim zdecydowanymi ulubieńcami są RUCH OPORU i ANNIE HALL, w nich najbardziej czuję się sobą :) Chciałam zapowiedzieć zmiany na blogu, ale jeszcze do nich nie dojrzałam, muszę wszystko spokojnie przemyśleć. Jedyna zapowiedź to ta, że dam Wam od siebie trochę odpocząć, więc można się kotletami delektować spokojnie i do woli, zresztą niektóre są sojowe ;))