niedziela, 26 lutego 2017

Błękity, połyski, futerka i kwiaty :)

czyli o niebieskich migdałach :)




O migdałach według PWN:

Z migdałami było tak: są obecne w polszczyźnie już od połowy XV w., nie tylko w znaczeniu podstawowym, botanicznym, ale także przenośnym, metaforycznym, np. 'smakołyk, specjał', a także 'ktoś wspaniały, skarb' (por. np.: „Tobie jednemu bym ją oddał, migdał, powiadam migdał” H. Sienkiewicz). Migdały mogą być ziemskie, ale też i niebieskie (czyli niebiańskie). Myśleć o niebieskich migdałach znaczy 'marzyć, myśleć o rzeczach pięknych, nieziemskich', wtórnie także 'myśleć o rzeczach nierealnych, błahych', a nawet 'nic nie robić, próżnować'.



O co tu chodzi ?

Dzisiaj baaardzo zmęczona balowaniem, korzystam z tej ostatniej opcji niebieskiej i migdałowej, czyli obijam się, próżnuję, staram się wrócić do formy i myśleć tylko o rzeczach błahych. W ramach tej sytuacji tworzę posta chyba dziwnego i chaotycznego, na pewno łóżkowego, trochę na przekór temu, co wczoraj usłyszałam od kolegi, który pogardliwie stwierdził, że nie podoba mu się to wszystko, co robię z tą całą, jak on to nazywa Tombolą. Urwałam temat, ale podejrzewam, co miał na myśli, że zniżam się, może nawet poniżam i wstyd głęboki niosę, bo w końcu jakby nie było tytularnie, na metce jestem np. Architektem. I tak sobie pomyślałam, że walka z etykietkami, szufladkami, ambicjami o to byśmy byli ludźmi po prostu i jeszcze mogli być sobą, jest potwornie mozolna, a efekt nierealny jak Niebieskie Migdały, ale warto ją zacząć choćby od siebie, bo kropla drąży skałę i ziarnko do ziarnka ... podobno ;)

Stanisław Jerzy Lec napisał:
"Bądźmy ludźmi, choćby tak długo, póki nauka nie odkryje, że jesteśmy, czym innym."

D.H.Lawrence dostrzegł bezsens ułatwiania sobie życia szufladkowaniem w wierszu pt.
"Kim on jest?":

"  - Kim on jest?
   - Człowiekiem, oczywiście.
   - Tak, ale co on robi?
   - Żyje i jest człowiekiem.
   - Och tak! Ale on musi pracować. Musi mieć jakąś pracę.
   - Dlaczego?
   - Bo z pewnością nie należy do klas uprzywilejowanych dysponujących swoim czasem.
   - Nie wiem. Ma wiele wolnego czasu. I robi naprawdę piękne krzesła,
   - Ach, więc tak. Jest stolarzem artystą.
   - Nie, nie.
   - Tak czy inaczej rzemieślnik należący do cechu stolarskiego.
   - Wcale nie?
   - Przecież tak powiedziałeś.
   - Co powiedziałem?
   - Że robi krzesła i jest stolarzem.
   - Powiedziałem, że robi krzesła, nie, że jest rzemieślnikiem.
   - Dobrze, więc jest tylko amatorem?
   - Może! Powiedziałbyś, że drozd jest zawodowym fletnistą czy tylko amatorem ?
   - Powiedziałbym, że jest tylko ptakiem.
   - Tak i on jest tylko człowiekiem.
   - Już dobrze, zawsze filozofujesz. "

Moje stylizacje.

Gdzieś tam, powoli w mojej lumpeksowej szafie uzbierało się trochę cieplejszych niebieskości, które postanowiłam pokazać dziś, za jednym razem.
Pierwsza stylizacja to połyskliwe spodnie wprawdzie biodrówki, ale podejrzewam, że o kroju marchewkowym, bo, mimo że górą mi leżą to w udach mam luzy, co przy prostej nogawce, czy rurce byłoby niemożliwe. Spodnie mają czarny skajowy pasek i ciekawie wszyte wzdłuż paska zamki. Do nich założyłam błękitny kaszmirowy golf, na wierzch czarną, ocieplaną kurteczkę z rękawami z grubej niebieskiej włóczki i futrzanym kołnierzem. Dodatki do czarne botki na koturnie, moja futrzana torebka na łańcuchu oraz cienki szalik w drobną kratę, w kolorystyce spodni.
Druga stylizacja składa się z delikatnie perłowej niebieskiej mięsistej i elastycznej spódnicy z rozcięciem z boku, z grubszego niebieskiego golfa, z ciemniejszymi wykończeniami przy szyi i na rękawach, oraz granatowego, pudełkowatego futerka, jednego z ostatnich w ramach posezonowych zdobyczy. Na nogach mam czarne muszkieterki, a stęskniona za wiosną, postanowiłam całość uzupełnić kwiatami na czarnej torebce i w postaci broszek na futerku.


Jak zawsze zapraszam do oglądania i serdecznego komentowania :) 
a także do polubienia mojej strony na fb: LUMPOLA STYLE



MIGDALENIE W SPODNIACH













spodnie z second hand - Reserved
kaszmirowy golf z second hand - IQ
kurtka z second hand - X-mail
szalik z second hand

torebka - Monnari


MIGDALENIE W SPÓDNICY













spódniczka z second hand - Wit&Wisdom
sweter z second hand - New Look
torebka z second hand - Atmosphere
futro z second hand - Bershka
kwiaty z second hand
torebka z second hand

buty - Atmosphere


72 komentarze:

  1. Zdaje się, że mamy gadać o nogach ? hahahah - no więc ... SĄ IDEALNE !!!!! A poza tym ... Twoje kwiatki do kwiatów, srebrności do niebieskości, futra do letniości, szaliki, torby - razem w nadmiarze i osobno - to kompozycje totalne. Podziwiam. :) Miłego tygodnia :) - Margot

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Margot :) Mówiłam, że przebiorę zdjęcia ;) Buziaki1 :)

      Usuń
  2. jestem zakochana w drugiej stylizacji <3. Z tymi nogami to mam nadzieję, że nie moja sprawka :D. A co do etykiet... nauczyłam się unikać mówienia, czym się zajmuję. Bo z etykietką stylistka-psycholog dostawałam opis w stylu "zblazowana, oderwana od życia dziewczynka, która zajmuje się rzeczami błahymi, bądź - co gorsza - lustrowaniem i ocenianiem ludzi".
    Taki świat. Głupi.
    A jak się bawimy w etykiety - zadufani, snobistyczni, "z kołkiem w ...." ludzie z wyższych sfer (a często tylko z takim wykształceniem) to, mam wrażenie, chyba najbardziej nieszczęśliwi ludzie na całym świecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, z tymi "szczęśliwymi" :) Z nogami, nie Twoja sprawka, tylko natury ;) A z Margot się tylko przekomarzam, bo podziwiam jej smukłe uda słusznie :)) Buziaki Kochana :)

      Usuń
  3. Mam nadzieję, że nie przejmujesz się kolegą. Osobiście nie przytrafiła mi się taka opinia, zwykle ludzie reagują pozytywnie. Za to w rodzinie już nie wszystkim się podoba. Kiedyś sie przejmowałam ale już mam to w d...e.
    Obie Twoje propozycje sa super, bo maja futrzaki, które uwielbiam ale druga jest urocza. Jako dziecko słyszałam, że coś pasuje "jak kwiatek do futra" Wtedy chodziło o to, że nie pasuje a Ty pokazujesz, że pasuje jak cholera!
    Pozdrawiam Olu :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Soniu :) Przejmuję się nim o tyle, że jestem orędowniczką nieoceniania i nie szufladkowania, i w każdej takiej sytuacji trochę mi ręce opadają tylko ;) Fajnego tygodnia Soniu :)

      Usuń
  4. Oj tak bądżmy ludżmi, nie raz i niejedna postać o tym zapomina!!! Kocham błękity i Twoje migdalenie w tych niebieskościach. Dwie stylówki kupuję. Spodnie - och ja takie chcę i takie seksowna kiecka!!! Bardzo podobasz mi się w obydwu zestawach! Trzymaj się, buziaczki!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że Ci się podoba :) Spodnie mnie też zaganęły, więc nieraz je jeszcze pokażę :)) Buziaki :)

      Usuń
  5. Czesc Olka:))) oj nie wroc ...Tombolo:))))swietny tekst,musisz czesciej lezakowac :))) bo wychodza Ci okrutnie fajne stylizacje,przez autora zwane migdaleniem :))))) ja zdecydowanie preferuje migdalenie w spodnicy :)))))) moze dlatego,ze dzisiaj stawiam na looki bardziej klasyczne :))) ale pierwszy jest tez fajny:) bardzo spojny i przemyslany od a do z :))))

    PS:I tak jak Justyna nie wszyscy wiedza jakie mam wyksztalcenie i czym sie zajmuje:)nie ma problemu i nie musze sie tlumaczyc :)))moze to latwizna ale zapewnia mi duzy komfort:)) ale nie zawsze da sie tak zrobic i wtedy mamy nowe imie ....Tombola :))))))))))))jeszcze rycze ze smiechu :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz Reniu, tej bezcennej przeceny dokonał kolega "po fachu". Moja siostra podsumowała: przynosisz wstyd KAŚCIE ;) No i ja już trochę wiem czym się zajmujesz ;) Cieszę się, że też lubisz się pomigdalić :) Buziaki! :)

      Usuń
    2. I właśnie wymyśliłam, że może nie chodzi mu o Tele Tombolę, a raczej o Tomb-Olę Rider :)))

      Usuń
    3. Opory ujawniania się w sieci 'wyginając śmiało ciało' wszystkie chyba miałyśmy. W chwili mojego totalnego zwątpienia, jedna z blogerek napisała coś w stylu - każdy może mieć swoje hobby, a tym bardziej pasję, nie robimy przecież nic złego. Od razu zrobiło się raźniej :) .

      Usuń
    4. Widzisz Małgoś, ja musiałam przełamać opory zrobienia sobie jakiegokolwiek zdjęcia, można to zobaczyć w moim archiwum zdjęć na fb :) Cały ten blog i publikowanie siebie to był dla mnie zestaw skoków na bungee, żeby się odważyć, naprawdę przełom zyciowy, więc ja się jego opinią raczej nie przejęłam, tylko mnie chłopak wkurzył, bo jak to powiedziała Fit Matka Wariatka, jak komuś się nie podoba, może odlubić i nie widzieć :)) Ale może to było z troski o mnie ?;)

      Usuń
  6. cudowne wiosenne zestawy<3 pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i pozdrawiam serdecznie 🙂

      Usuń
  7. Biere te Niebieskie Migdały w całości! I w formie rozmarzonej, i ciuchowej!
    Pokombinowałaś odjazdowo! I wersja na luzaka mi się podoba, i ta bardziej kobieca!
    Choć ta z kwiatami z ołówkową zauroczyła mnie bardziej:))
    Tak sobie myślę, że jakby każdy trochę wyluzował i przestał się pierdołami przejmować, to byłoby fajniej na tym świecie...
    Buziole!!!!

    P.S. Przyznam się bez bicia, że ostatnio czytam po łebkach...A to z powodu oczu, z którymi zaczęłam mieć problem od jakiegoś czasu;)
    Stąd mniej mnie na kompie, bo łocy bolom:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Słonko, mam teraz średni momencik w życiorysie, stąd może moja wrażliwość, ale ogarnę jak zawsze. Cieszę się, że Ci się podoba i dbaj o oczy, bo choć przy słabym wzroku świat wydaje się piękniejszy, to lepiej żeby nie bolały jednak :) Buziaki! :)

      Usuń
    2. Za dwa tygodnie będę miała okulary:)) Ale do lusterka nie będę w nich zaglądać;)
      Trzymaj się! Buziaki!!!

      Usuń
  8. A czy wszyscy muszą się zajmować tylko i wyłącznie POWAŻNYMI SPRAWAMI, nie można na luzaku i bez wyrzutów sumienia pomarnotrawić sobie czasu? Każdy ma swoją frajdę, a innym nic do oceniania ;) Trochę powietrza upuścić - życzę temu panu. Może zwyczajnie zazdrosny, że nie ma odwagi poszaleć, wyluzować, zrobić coś głupiego. To fajne i zdrowe ;)
    Co do stylizacji, to jestem za! Za te szare portki i niebieską kieckę w szczególności! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że Ci się podoba :) Właśnie, świat balonowy albo baloniasty się tylko odezwał ;) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    2. Sivka zawsze trafnie podsumuje temat:))

      Usuń
  9. Absolutnie masz się nie przejmować tym co kolega mówi. Ludzie czasem mówią coś bezmyślnie a sami nic ciekawego nie robią w swoim życiu. Każdy ma inne hobby i powinien to uszanować. Obydwie stylizacje bardzo mi sie podobają. Masz świetną figurę i doskonale to umiesz podkreślić. Kwiaty na futerku to genialny pomysł :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Te kwiaty to taki mój przedwiosenny Flower Power podobno, gdy z innym licho :) Pozdrawiam serdecznie:))

      Usuń
  10. Olu, A właściwie Lumpolu, toż to piękne jest. Bardzo w moich klimatach, i bardzo do noszenia w codziennym zabieganiu. Zainspirowałaś mnie, zresztą nie pierwszy raz:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam nadzieję że te wszystkie komentarze równoważą przykre słowa pana kolegi. Każdy powinien mieć swojego bzika. Dla zdrowotności. A łatkę można przypiąć wszystkim. Również temu panu. Tylko po co. Czy nie jest ładniej na Ciebie popatrzeć i się uśmiechnąć. Sama jestem wrażliwcem i rozumiem Twoje smuteczki. Jest fajnie i działaj dalej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) I też wychodzę z założenia "tylko po co", dla mnie złośliwość nie jest miarą inteligencji, na pewno nie tej emocjonalnej :) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  12. Olu, ale fajnie. Bardzo mi się podobają obie stylki. Masz talent do miksowania. Te kwiatki i kiciuś:) i ta torebeczka Olka zaczarowałaś mnie tym:) Bardzo lubię twoje pomysły i teksty, bo nie mozna tego ominąć i świetnie się czyta i ogląda. Co do kolegi-daj namiary ...:) normalnie pacnę go:) tak jak muchę:) Buziole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana :) Jak się kolega nie naprawi to dam namiary oczywiście :)
      Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  13. Ja uwielbiam od dziecka takie niebieskości i błękity. Zawsze mnie ten kolor uspokajał, wszystko począwszy od piżam i skarpetek było w tym kolorze, drugim moim kolorem był jasny liliowy. Odeszłam od moich ulubieńców w stronę szarości (których nigdy nie nosiłam i brązów oraz beżów), nie bez przyczyny i z pełną odpowiedzialnością. Ale tego niebieskiego moje serce nigdy nie opuści, dlatego obydwie stylizacje bardzo mi się podobają ze wskazaniem na tą ze spodniami,w połączeniu z szarością szala bardzo mi odpowiada. A co do samego tekstu i opinii kolegi, to smutno mi się zrobiło. Ostatnio choć nie osobiście, tylko przez media społecznościowe i mi się oberwał "prztyczek w nos". czy się przejęłam - TAK, czy zabolało-TAK. A środowisko kolegów po fachu jak tak patrzę z perspektywy czasu jest bardzo nadęte - dziwny zawód dziwni ludzie. Z ponad 200 osób, które poznałam na uczelni, spędzałam czas jak z naprawdę dobrymi znajomymi, po latach została dwójka przyjaciół - jeden to mój mąż, a drugi to nasz wspólny znajomy ze studiów - przykre to, przynajmniej dla mnie, i chyba już niedługo słowa Leca mogą się ziścić, bo coraz mniej w nas ludzi, coraz więcej aspiracji, coraz bardziej krzywdzimy swoimi opiniami innych tak naprawdę ich nie znając. Róbmy swoje i cieszmy się z tego. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Madziu :) To dziwne środowisko, u mnie już na studiach było abstrakcyjnie, np. nie był akceptowany mój mąż, wcześniej chłopak, bo studiował na AWF-ie, poważny mezalians ;) Dlatego róbmy swoje :) Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. I przypomniałam sobie, że zakładając ten szalik, miałam Ciebie na myśli, nawet już kupując go :) Zainspirowałaś mnie, i pomyślałam, okazało się słusznie, że jeśli zajrzysz do mnie, to może go zauważysz :) Buziaki :)

      Usuń
  14. Migdalenie w obu wersjach przypadło mi do gustu. Olu - migdal się nadal, nie przejmuj się kolegą /jak tylko czerpiesz z tego przyjemność/.
    Ze spodniami super, ze spódniczką bardzie elegancko. W niebieskościach bardzo Ci do twarzy.
    Pozdrawiam serdecznie, miłego dnia, buziaki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu :) Pozdrawiam Cię cieplutko :)

      Usuń
  15. Pracuję w korporacji i na co dzień spotykam się z tym, jak łatwo rozmawia się o innych. Osobiście żal mi takich ludzi, których poza pracą nic nie interesuje a o innych wypowiadają się negatywnie. No cóż nic z tym nie zrobimy, czasem takie egzemplarze się zdarzają. My Olu róbmy swoje świetnie się przy tym bawiąc. Dzięki naszej pasji możemy poznać wielu fajnych ludzi i dla mnie to się liczy :)

    Oba Twoje zestawy są świetne a spodnie z pierwszego chętnie widziałabym w swojej szafie.

    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Anetko :) Róbmy swoje, taki jest plan :)) Za oknem słońce więc już jest cudnie :) Buziaki! :)

      Usuń
  16. Zakochana jestem w Twoich stylizacjach, bardzo fajnie bawisz się modą i świetnie Ci to wychodzi.
    Brakuje tu w necie takich babek, co się nie puszą za bardzo i mają dystans do mody w ogóle. Trochę zabawy i odskoczni w życiu, każdemu się przyda, nie ważne jaką funkcję pełni w życiu. Cieszę się,że trafiłam na Twojego bloga.
    Obie stylizacjw cudne:)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też cieszę się, że trafiłaś na mojego bloga :) Obiecuję, że nie prędko będzie u mnie bardzo serio :) Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  17. Stylizacja ze spódniczką i niebieskim futerkiem skradła moje serducho :)!!!! Pięknie jest Ola :)!!!
    A kolega to bufon (albo Cię nieudolnie podrywa ;))!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, wciskał innemu, że mnie podrywa, a to on właśnie! 😉 Nie pomyślałam 🙂 Buziaki 🙂

      Usuń
  18. W błękitach Ci pięknie! Kwiaty....jakie wiosenne, na poprawę nastroju! Lubie te Twoje szaleństwa ��
    Pana nie skomentuje bo szkoda slow... Wole w zamian dorzucić jeszcze słówko podziwu dla Ciebie - Twoja wyobraźnia modowa nie ma granic i to jest w tym wszystkim najlepsze! Buziaki Olu ������

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu, taką mam chwilę w życiu, trochę problemów, że czuję się otępiała, więc też dotykają mnie nawet takie głupoty, wiem, że to przejdzie, czekam na to z utęsknieniem :) Buziaki :)

      Usuń
  19. Jak zwykle super :) Szczególnie pierwszy zestaw! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Olu, człowiek wie, że nie powinien sie przejmować jakimś gadaniem ,ale się przejmuje ... przez jakiś czas ;) ale, na szczęście, to mija! :)
    z mojego doświadczenia z architektami (a trochę go mam ;) ) to architekci nie potrafią się dobrze ubrać, zazwyczaj jest to jakiś "zbuntowany" styl z młodości, który trwa i trwa... oczywiście zdążają się wyjątki, do których TY należysz! :) dlatego nie dziw się, że nie masz zrozumienie w swoim środowisku ;) my Cię tu uwielbiamy a na modzie trochę się znamy!!! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Madziu! :) Chłopak trafił na zły moment u mnie tylko, takie życiowe, chwilowe przelanie miarki, no i .... sprowokował mnie do szybszego posta tylko, pech ;) Buziaki :)

      Usuń
  21. haha, to mamy tą samą metkę, a ta "kasta" jest dość zblazowana (na studiach byłam chyba jedyną osobą, która nie nosiła czerni non stop, jedna pseudo wyrocznia od projektowania powiedziała, że architektom tylko czerń przystoi i ludziska się zasugerowały tym mocno;) co do etykiet i szufladkowania - mam takie samo zdanie, przede wszystkim jesteśmy ludźmi, a tytuły i inne tego typu pierdoły nie powinny nam tego przesłaniać.
    Jak zwykle mi się podoba, to co prezentujesz, uwielbiam tą różnorodność u Ciebie.
    Tym razem to drugi zestaw skradł moje serce, ale w oba chętnie bym wskoczyła:)
    pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że Ci się podoba :) Fajnie też, że jest nas więcej kolorowych, bo przecież nie czarnych, owiec w tej KASTY ;) Buziaki :)

      Usuń
  22. Do pierwszej stylizacji nie jestem przekonana, natomiast ta druga wygląda na Tobie obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się i pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  23. Witaj Olu! Dziekuje Ci bardzo za przemily komentarz na moim blogu. Dzieki niemu trafilam tu dzis do Ciebie. Nie za duzo mam ostatnio czasu, aby odwiedzac wszystkich komentujacych, choc staram sie. Bardzo mi sie podbaja oba zestawy, a jego glowny kolor blekitny, to dla mnie ULTRAMARYNA, ktora uwielbiam. Uwazam, ze prawie kazedemu w nim dobrze, a Tobie, Olu szczegolnie i wyjatkowo! Pokazywalam go w poscie:

    http://elisabeth-brzeski.blogspot.de/2014/06/ultramarynowy-wdziek.html

    , ktory bedzie tematycznie bardzo pasowal rowniez i do problemu, o ktorym piszesz.

    Dobrze rozumie Cie, droga Jolu, co czujesz, w zwiazku z kolega, ale musisz wiedziec, ze jesli czlowiek jest pogodzony ze soba, a tym samym lubi i kocha siebie, a takze zycie, tryska z niego radosc i energia, czego czlowiek nielubiacy siebie, niekochajacy siebie nie potrafi tego zniesc u innych!! Stad jego zolc i jad, ktorym musi puszczac innym! Gorzej jest i zalosne kiedy niektore blogerki, lub wyksztalcone stylistki dokuczaja innym!!

    Nie przejmuj sie tym, tylko rob swoje i zarazaj swoja radoscia innych. U mnie na poczatku blogowania bylo podobnie, byly takie 2 lub 3 osoby, a moze tylko jedna, ta sama osoba podszywajaca sie pod innymi profilami, ktorym sie to niepodobalo. Nie podoalo jej sie wlasnie to, ze mam uzywane rzeczy, wysylal mnie do sklepu na zakupy...a ja wlasnie uwielbiam sh i ebay i tam najczesciej kupje moje rzeczy, bo starsze rzeczy maja dusze i swoja niepowtarzalnosc, nie mowia juz o jakosci o ktorej teraz mozna sobie tylko pomarzyc, o czym czesto wspominalam w swoich postach. Musisz byc silna i nie zrazaj sie wiecej takimi uwagami, choc wiem, ze moga bolec, ale wiedz, moja droga, ze moga bolec bardziej tego, co je wypowiada!!

    Rob swoje, ciesz sie ZYCIEM i swoja PASJA.

    OdpowiedzUsuń
  24. Zapomnialam dodac, ze przytoczony wiersz bardzo mi sie podoba, bo tak bardzo przypomina mnie, poniewaz tez odnawiam krzesla i rozne tam mebelki, a zaczelam to robic na dlugo przed tym jak skonczylam szkole o profilu: Dokoratortwo wnetrz, bylam sobie takim niby rzemieslnikiem, a amatorem i nie obchodzilo mnie, czy ktos uzna to za fachowa robote, wazne dla mnie byla RADOSC tworzenia(odnawiania) i SZCZESCIE, ze mi sie udaao. Tak samo, jak z blogowaniem. Zestwaiam swoje ubiory intuicyjnie, co mi serce podpowiada, a ze podoba sie to innym, to tym wieksza dla mnie RADOSC i SZCZESCIE !! Liczba ogladajacyh moj blog ( 400-500 dziennie) cieszy mnie i motywuje, choc komentujacyh jest obecnie mniej, a to za sprawa Google. Utrudnia to poniewaz nie kupuje i nie umieszczam na moim blogu reklam i nie chce zostac ambasadorka takich firm, ktore produkuja w Chinach i przy produkcji swoich wyrobow zatrudniaja dzieci!!
    Pozdrawiam serdecznie z Saarlandu, droga Olu:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak miło, że spotkałyśmy się blogowo, jeszcze milej, że spotkałyśmy się treściowo i kolorowo w tych postach 🙂 I jest tak jak piszesz, póki mam z tego radość i czuję, że dzielę się tą radością, będę to robić, nie zważając na tych, którzy mają problem sami ze sobą ❤ Buziaki 🙂

      Usuń
  25. Swietne wszystkie futrzane elementy zestawów.

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak się koledze nie podoba niech nie patrzy:)))niektórzy nie widzą nic złego w piciu,przemocy czy innych paskudztwach a czepiają się miłych rzeczy:)))mnie się bardzo podoba to co robisz:))jesteś niezwykła i wcale się nie zmieniaj:))stylizacje jak zwykle super:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Reniu, "niech się wstydzi ten kto widzi" np. niewłaściwe w stosownym :)
      Dziękuję Ci Kochana i pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  27. świtny post :) oba zestawienia genialne:) uwielbiam błękit i Tobie bardzo pasuje:) 2 zestaw jest moim faworytem :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :) Dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
  28. Zawsze jak ktoś mnie pytał jaki jest mój ulubiony kolor mówiłam że niebieski. Teraz lubię różne kolory w tym niebieski. Zestawy świetne, drugi podoba mi się bardziej bo te futerko i ta torebeczka no cudo. Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja zawsze lubiłam zieleń, a po 50-tce zdziecinniałam i uwielbiam różowy 😍 Dziękuję Ci bardzo i pozdrawiam cieplutko 🙂

      Usuń
  29. Podoba mi się bardzo ten subtelny sex-appeal lekko opiętej spódniczki, niby nic nie pokazuje a tak wiele daje do myślenia ;-P a kurtka z pierwszego zestawu jest dla mnie tak odjechana jak mało co ;-D i włóczkowe rękawy i futerko i pikowana kamizelka...i wszystko w jednym, ha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taką kurteczkę dorwałam, ale jak się jej przyjrzałam to widzę, ze rękawki ktoś samodzielnie dorobił, zresztą bardzo elegancko :)) Buziaki Bello Ty :*

      Usuń
  30. Po przeczytaniu posta stwierdzam, że ciekawe rzeczy można spotkać w second hendach. Musze tam wybrać może i ja znajdę jakiś skarb.

    OdpowiedzUsuń
  31. Też słyszę od osób trzecich, że co niektórzy wyrażają swoje zdanie niekoniecznie korzystne o tym jak gospodaruję swój wolny czas. Z czego to wynika? ano nie wiem , nawet się nie zastanawiam...Mam to w nosie :-)))

    OdpowiedzUsuń
  32. Olu, jak zawsze wymiatasz! Pięknie Ci w tych niebieskościach <3. A o koledze powiem tak: a co to kogo obchodzi, co inni robią? Wkurza mnie takie szufladkowanie. Wiele lat się uczyłam, aż w końcu się nauczyłam żeby nie przejmować się opiniami innych. A już zwłaszcza od osób, które nie są dla mnie autorytetem albo po prostu nie są dla mnie ważne. Najważniejsze żeby się sobie podobać i akceptować siebie. Nie trzeba przeglądać się w oczach innych i szukać akceptacji, to jest wręcz niewskazane. Ściskam Cię kochana, Renata

    OdpowiedzUsuń