poniedziałek, 11 lutego 2019

Niebieski ma wciąż fuksa

Idę za ciosem i puszczam z wszelką wątpliwością druga stylówkę w ustawieniu aparatu na "żywność". Właśnie żywność, a nie jedzenie, ale wiecznie głodnemu, lodówka na myśli. Zdjęcia są jeszcze bardziej rozmyte, stylówka poza cudnymi kolorami bezpłciowa i kloszardowa, ale jak wykorzystujesz jakąkolwiek wygospodarowaną wyjątkowo energię, nawet strzelając sobie w kolanko, to żal Ci zupełnie odpuścić nawet taki defekt. W sumie, po niektórych komentarzach na fb dotyczących poprzedniego posta, oraz po ostentacyjnym choć zagadkowym ;) milczeniu pewnych osób, już nic "gorszego" nie może mnie chyba spotkać, oczywiście poza niesłusznym zachwytem nad tym zwyklakiem :))
Powinnam się chyba nazywać do rymu z "Matrix raktywacja"  - "Lumpola, trendowata stylu profanacja" :)



Dziś wszystko co mam na sobie pochodzi z second-handów.
Today I'm wearing everything from second-hand shops.











Bardzo uszczęśliwia i motywuje mnie każdy ślad Twojej tu obecności, dlatego serdecznie dziękuję za odwiedziny na moim blogu i za wszystkie komentarze. Zapraszam do oglądania i czytania, a jeśli Ci się spodoba, do obserwowania :)


Every trace of your presence here makes me happy and motivates me, so thank you so much for visiting my blog and for all the comments. I invite you to watch and read, and if you like it, to observe :)


16 komentarzy:

  1. Ładny kolorek swetra, apaszka precyzyjnie dobrana, kloszardowy styl świetnie ujęty. Miło się ogląda.

    OdpowiedzUsuń
  2. U Ciebie nie ma zwyklaków, Olusia <3 wszystko jest niezwykłe :) a łączenie kolorów to po prostu masz mistrzowskie!! kolejna Twoja plisowanka, którą pożądam :D ja nie umiem znaleźć takiego odcienia niebieskiego :( a chodzi za mną już długo, długo... dwa swetry kupiłam w tym czasie - jeden zbyt niebiesko-miętowy, drugi zbyt zgaszony i dalej nie mam tego idealnego jak Twoja bluza buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kochana ☺ Czasem mam takie kolorowe szczęście, a czasem szczęście w nieszczęściu 😉 Buziaki 😙

      Usuń
  3. Przyznam, że stylizacja nieoczywista i zaskakująca. Trudno było by znaleźć drugą taką na ulicy. Oryginalność i niepowtarzalność gwarantowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, po prostu na ulicach nie ma kolorów, a to w sumie coś bardzo zwykłego ☺ Dziękuje i pozdrawiam ☺

      Usuń
  4. Zwyklak ? Czyli co? Bo raczej szaleństwo widze.
    Kolory sa tak przepiękne, żywe i wyraziste, że nawet one same już nie są banalne. I muszę przyznać, że ten niebieski wyszukałaś po raz kolejny w jakimś niewiarygodnie cudnym odcieniu.
    Super - płaszcz i długa spódnica i te dodatki - po prostu super.
    Kisses - Margot :) )))

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem czy to zwyklak ale wiem że to śliczny zestaw:))same perełki:)fantastyczny sweterek i cudna spódnica:))Pięknie:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie, wesoło, pogodnie....czuje sie wiosne w Twoim zestawieniu, Ola🤩

    OdpowiedzUsuń
  7. Odważne połączenie różnych faktur i kolorów. Świetnie! Trzymaj tak dalej. Ważne, żeby nie było nudno :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Olu, czemu Ty się tak katujesz? Jaki zwyklak. Dla mnie mistrzostwo. A tego swetra niebieskiego pilnuj, bo go porwę...
    Ściskam Cię mocno. Buziole!!!

    OdpowiedzUsuń