środa, 15 listopada 2017
Skarpetowe kaczuchy w kwiatkach i mój brak stylu
Serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze do poprzedniego posta z szarą elegancją. Dziś znów lumpiarsko, ale dużo spokojniej i trochę kwiaciarsko :) Zdjęcia bardzo październikowe, stąd to piękne słonko :) Mam tych zdjęć trochę w zapasie, chyba jeszcze na 2 tygodnie. Potem nie wiem, co będzie, bo nie wiem, kiedy i czy w ogóle będę mieć siły na nową sesję. Nawet stylówek nowych nie wymyślam teraz, wszystko mnie przerasta, wszystko, co robię, męczy i nudzi, wydaje się pozbawione sensu nawet płytszego, taki dziwny moment w życiorysie. Może tak być, że nagle dziura blogowa się pojawi, trzymajcie kciuki, żebym dała radę ją zacerować zawczasu grubymi niciami. Powrót z takiej dziury jest u mnie wątpliwy, bo ja nigdy nie wchodzę 2 razy do tej samej wody, oprócz tego, że nigdy nie mówię nigdy ;) Zawsze piszę, co myślę i co czuję, nie kokietuję, nawet jeśli często tak to odbieracie. W ten sposób mój blog jest czasami, jak dziś, w pewnym sensie moim dziennikiem myśli marnych i uczuć nisko przelatujących, nie górnoulotnych.
poniedziałek, 13 listopada 2017
Szara klasyka i czerwone dodatki / Gray classic and red accessories
Serdecznie dziękuję za komentarze do posta z Brzydulą Lumpolą :) Nie było tak źle, jak się obawiałam, jednak strach ma wielkie oczy, a ja przecież takie malutkie... Odtąd będę patrzeć swoimi, krecikowymi :) Dziś post trochę na uspokojenie nastrojów, nie pod krytykę, bardziej "pod publikę". Jest uwielbiana przez wszystkich szarość i modna czerwień w dodatkach, jest klasycznie i elegancko, jest Laki i nawet ja się uśmiecham czasem. To taki komplecik, po którym sukces powinien być zamurowany, a dla mnie trochę nudy na Rozpudy ;)
piątek, 10 listopada 2017
Brzydula czyli moje małe bezGuście :)
Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze do Amadeusza, który okazał się wcale nie takim przebierańcem, za jakiego się uważał. Pozory mylą :) Dziś wciągnęły mnie zaklęte rewiry, mieszam wzory i kolory, i gubię proporcje. Totalny misz-masz, bo ma być słodko, pastelowo i ...BRZYDKO. Taki wizerunek sierotki, obdarowanej przez inną rodzinę, coś po babci, coś po dziadku, a większość w prezencie od wnuczek. Co pozbierała, to wszystko na siebie ubrała. Mamy więc kropki, kratki, sówkę, miśka, węże i kwiatki. Taka Dzidzia Piernik, Stara Maleńka, Wieś tańczy i śpiewa, czy coś w tym bezGuście ;) Znów puszczam posta wcześniej, żeby to mieć za sobą, tak bardzo nie lubię się bać. Bo czego tu się bać? :)))
środa, 8 listopada 2017
Amadeusz w panterce / Amadeus in leopard
niedziela, 5 listopada 2017
Bardzo żółty płaszczyk / Very yellow coat
sobota, 4 listopada 2017
Odgrzewane kotlety 7 - przegląd październik'17 / reviev October'17
Przede wszystkim dziękuję serdecznie za wszystkie odwiedziny i każdą opinię wyrażoną pod październikowymi postami :) W październiku przedstawiałam 11 moich pomysłów stylizacyjnych, czyli nie bardzo udało zwolnić tempa, co odbiło się nieco na moim samopoczuciu i nawet zdrowiu ;) Dziś bardzo jestem ciekawa Waszych foworytów, dlatego zachęcam gorąco, by podzielić się swoją opinią w komentarzu. Mam jednak jasne przeczucie, że królową będzie CRUELLA. Zachęcam też do wchodzenia głębiej, by zobaczyć więcej, klikając w tytuły zdjęć :) Ja tym razem mam aż 5 ulubieńców. Są to: SOFT VINTAGE, CASUAL, KRATKA, CRUELLA I ERDEM GIRL czyli stawiam na nonszalancję, mniej na elegancję, bo dla mnie SOFT VINTAGE i CRUELLA też należą do kategorii nonszalancja :)
czwartek, 2 listopada 2017
Cowboy Girl & Western Trend
Subskrybuj:
Posty (Atom)






