czwartek, 6 kwietnia 2017

Błękitne dzwony / Blue flared trausers







Ciąg dalszy o kreciku.

Jako krecik "świadomy" nie jestem już kierowcą. Zdałam prawo jazdy dawno temu za pierwszym razem, ale dostałam je terminowo na 2 lata. Obiecałam panu doktorowi, który sprawdzał mój wzrok, że nie wsiądę za kierownicę, gdy tylko będę czuć się gorzej, a jak się zmierzcha czy pada deszcz, to już wcale. Pan doktor pokazał mi z boku palce i zapytał "Ile palców Pani widzi?" odpowiedziałam "Dwa." Usłyszałam wzburzone "Ja Ci dam dwa!!" i tym sposobem przeszliśmy bez zbędnych ceregieli "na ty"!  Ani razu nie zgadłam ... Pan doktor powiedział, że wykazuje maksimum dobrej woli, podpisując mi zgodę terminową. Ja powiedziałam, że wykazałam maksimum dobrej woli, zapisując się na to prawko ( bo nigdy nie chciałam jeździć, ale to już inna historia ) więc chyba nie będziemy się licytować. No i jeździłam podobno technicznie jak urodzony kierowca, całe pół roku starym fiatem, któremu sprzęgło wpadało do środka, i musiałam je wyciągać ręką, a drzwi kierowcy otwierały się na zakręcie. Co z tego, jak nie widziałam, musiałam podjeżdżać pod znaki blisko i powoli, żeby odczytać, co na nich pisze, skręcałam w drogę 2 m za daleko, nie widziałam aut nadjeżdżających z boku, w ogóle nie potrafiłam ocenić odległości ani prędkości. Byłam non stop zlana potem i nieziemsko wyczerpana, więc moja kariera kierowcy szybko się skończyła, dobrze, że obyło się bez ofiar ;) Wracając do krecika już nie kierowcy, a pasażera, typowe jego zachowanie opisuje następująca historia. Staliśmy kiedyś samochodem z kolegą przed pasami dosyć długo, w końcu on mnie zapytał, wskazując na oddalającą się już poważnie dziewczynę "Czy to była może Twoja koleżanka? Bo stała nam chwilę na tych pasach przed autem, machała, zrobiła pajacyka, po czym niemal rzuciła się na maskę, a Ty nadal bez reakcji ?" To by było na tyle :) Błagam, nie obrażajcie się, gdy nie poznaję na ulicy czy gdziekolwiek, nawet długo i zaciekle szarpana za rękaw! Jestem krecikiem i jeszcze na dodatek tonę w mlaskających bagnach własnych myśli, bo skoro słabo widzę, to wygląda na to, że kieruję wzrok do mego wewnętrza. Tam podobno mam "ładnie pofałdowane półkule mózgowe", jak to poetycko, a zarazem sarkastycznie ujął  kolega w liceum, gdy robiłam focha na komplementy bardziej cielesne ;)



Trochę o stylizacji.

Dzisiejsza stylizacja jest utrzymana w kolorystyce zbliżonej do poprzedniej, tej inspirowanej Victorią Beckham, czyli jest błękit, biel i karmel. Wszystkie jej elementy poza plecaczkiem pojawiały się już na blogu, koszula i sandały nawet wielokrotnie. Składają się na nią tytułowe błękitne dzwony, sportowe w kroju, wykończone białymi lamówkami i zamkami z tyłu na łydce, oczywiście moja ogromna, biała koszula, karmelowa skórzana kurteczka, białe bandażowe sandały i błękitny plecaczek, także, podobnie jak spodnie, z białymi wykończeniami, i zamkiem spinającym razem paski naramienne. Spróbowałam podkręcić dyskretnie całość biżuterią, czyli broszkami przypiętymi do plecaczka, motylkiem i tygrysem, oraz dużymi pierścieniami, ale niestety nie mam dobrych zbliżeń tego detalu.

Jak zawsze zapraszam do oglądania i serdecznego komentowania :)

a także do polubienia mojej strony na fb: LUMPOLA STYLE

A LITTLE BIT IN ENGLISH

My outfit today consists of baby blue flared trousers with a casual cut, white trim and zips on the back of the calves, obviously accompanied by my huge, white shirt, caramel leather jacket, white bandage sandals and a little light blue rucksack with white trim (just like the trousers) and a zip fastening the shoulder straps. I tried to turn the look up a notch with jewellery – brooches pinned to the rucksack, a butterfly and a tiger, and large rings, but unfortunately I don't have a good close-up of the detail.



Dziś wszystko co mam na sobie pochodzi z second-handów.
Today I'm wearing everything from second-hand shops.


spodnie/trausers - FISHBONE (new)
koszula/shirt - EXPOSE
kurtka/jacket - TU
buty/shoes - VAGABOND
plecak/rucksack - NEW YORK
biżuteria/jewellery


















70 komentarzy:

  1. Olciu kochana dajesz dużo radości i twoje stylizacje inspirują. Mam chęć dołączyć do tych barw tylko nie wiem czy uda mi się wygospodarować czas w sobotę, a tak chciałabym, bo mam podobne spodnie i i niebieską bluzkę, tylko zrobiłabym w starym stylu. Bardzo mi sie podobają i Ty w tych stylizacjach. Trzymam kciuki za oczka i chciałabym, żebyś mogła normalnie patrzeć. Na pocieszenie moje oczy też robią numery...ja nieraz mam same zygzaki w oczach i to świetliste i jestem wtedy wściekła, bo boję się, że to zostanie...a to ponoć aura migrenowa...buziole...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Jolu :) Ja się takim krecikiem urodziłam, i jestem naprawdę do tego przyzwyczajona, tylko ludzie czasem odbierają mnie, że zadzieram nosa, bo nie poznaję, albo nie mogą się nadziwić, że nie prowadzę samochodu, chciałam to trochę rozjaśnić, i tak nie wiem, czy się udało :)) Buziaki Kochana i czekam na Twoją wersję tych kolorków :))

      Usuń
  2. Gdy byłam młodsza i gdzieś wychodziłam 'ładnie' ubrana moja Mama zawsze mówiła - 'idź, pokaż się Tacie' haha - był wyrocznią akceptacji. Noooo , to jako Twoja starsza siostra hahaha absolutnie akceptuję ;) :) . Piękne kolory, idealna biała koszula i wspaniały plecaczek. Super są te spodnie - zamki z tyłu mniam, mniam ;) :) . A co do krecika - gdy ja robiłam test na prawko, miałam akurat zapalenie spojówek i też niewiele widziałam - zapamiętałam więc kolejność liter, gdy pani doktor coś tam do mnie jeszcze mówiła. hahah Udało się ;) :) . Buziaki - pozdrawiam Margot :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie mieć starszą siostrę, dotąd ja byłam najstarsza, i musiałam być "ta mądrzejsza" teraz mi trochę ulży nareszcie :))) Moją wyrocznią w wieku 2 lat był mój syn, gdy wychodziłam gdzieś mierzył mnie wzrokiem i mówił, że ładnie, szybko mu to niestety przeszło i zamieniło się w milczenie ;) Cieszę się, że Tobie się podoba i pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  3. Olenko,genialnie:)) jej Ty taka niecierpliwa jestes :))) ale dzieki temu moge byc pierwsza!!!!!!!!!!Koszula jest zjawiskowa obszerna i ma duze kieszenie tak bardzo modne w tym sezonie i blekitne dzwony idealnie wpisujace sie w festiwalowa mode :)) no i kurtka....obledna i doskonale podkreslajaca calosc stylizacji:))) Moim skromnym zdaniem ta stylizacja jest na najwyzszym poziomie :) wiec siadaj wygodnie w fotelu i relaksuj sie bo nie ma powodu do zmartwien :)))

    PS; przeczytalam Twoj komentarz u Julity z "Fashionable Julita" zawsze wiedzialam,ze jestes cudowna ale teraz wiem,ze jestes wspaniala :))) buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Reniu, cierpliwość nie jest moją cnotą na pewno :) Cieszę się, że Ci się podoba, bo ja chyba nigdy nie wyrosnę z wątpliwości ;) Mamy już tyle powodów do świętowania, trzeba to jakoś ogarnąć :))) Buziaki :))

      Usuń
  4. O, taki negatyw poprzedniego zestawu :), znaczy zamieniłaś górę i dół kolorami :), kreciku. W tym zakresie cię rozumiem, mam to samo, ale po wydaniu majątku u optyka jakoś widzę. Jeszcze, bo niestety będzie tylko gorzej.
    A że liczy się wnętrze.. no ba, wiadomo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki negatyw :) bo to jeszcze było przygotowane wg starego schematu duetowego, więc na pewno nieraz się zdarzy, że pokażę jeden po drugim komplet tematyczny lub kolorystyczny, bo pomysłów już trochę w zapasie mam, i część jest właśnie sparowanych :) Buziaki Anno :)

      Usuń
  5. Te dzwony są bombowe, a cały zestaw rewelacyjny. Masz doskonały zmysł wyszukiwania w sh tych wszystkich wspaniałych rzeczy. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, chyba w sh realizuje się cała moja szczątkowa spostrzegawczość 😍 Bardzo się cieszę, że Ci się podoba, bo jest to moim zdaniem zestaw jak najbardziej użytkowy 😉

      Usuń
  6. Ciekawa historia z tym lekarzem, szkoda, że tak to wyszło! Stylizacja bardzo fajna, pastelowa. Dzwony to trudny trend, powiew czasów mojej młodości, ale Ty go obroniłaś - brawo!

    VamppiV - blog modowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że do mnie zajrzałaś, i że Ci się podoba, pozdrawiam serdecznie 🙂

      Usuń
  7. Te spodnie wyglądają ciekawiej z tyłu niż z przodu haha ;-))) Patrząc na ostatnie stylizacje dochodzę do wniosku że tzw. oversize wygląda zdecydowanie najlepiej na osobach szczupłych. Nabierasz zwiewności i subtelności, taka drobna i taka "mala" jesteś ;-)) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złudzenie apteczne oka, jak mawia mój kolega ;) Bez obaw, za chwilę wrócę do moich prawdziwych proporcji :) I zgadzam się z Tobą, że im się ma więcej ciałka tym bardziej do ciałka chyba należy się ubierać :) Dziękuję i buziaki ślę :))

      Usuń
  8. Hahaha :D A ja nie zdałam trzy razy i może dobrze:D "Pani Edyto, widziała Pani tramwaj?" To stałe pytanie mego instruktora na jazdach;))

    A te portki jeszcze fajniejsze są!!! Super zamki mają z tyłu!
    Z kurtką w tym odcieniu pięknie się zgrały!
    Całość pełen czad!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Lucy, która u mnie pracuje i jeździ ze mną po budowach, nie widzi w ogóle rowerzystów, uratowałam życie już chyba 20-tu ;) Tak, portki są boskie, nie pojmuję, gdy takie rzeczy na mnie czekają i wcześniej nikt ich nie porywa :) Buziaki :)

      Usuń
    2. Ja bym jednemu motorowerzyście po stopie przejechała:D

      Hehehe, ja też nie pojmuję;))

      Usuń
  9. Ja dzisiaj wezme tylko bluzkę i kurteczkę. :-)) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzwony "dają czadu", oj! dają...
    Kurta świetna i biała, duża koszula. Plecak- ale wyszperałaś świetny i jeszcze ten kolor /niebieska torebka, może plecak była w moich planach, wyszła torebka na ramię ha!ha!/.
    Uwielbiam pierścionki, coś pięknego u Ciebie zauważyłam!
    Prawo jady mam od 1992, dojrzała byłam jak robiłam /razem z córką/, zdałam nawet i prowadzę samochód ale na dalekie wyprawy to się nie wybieram. Pozdrawiam Olu, buziaki posyłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basieńko :) Coś mi się niebieści ostatnio, ale też inne kolorki łażą za mną dziwne :) Ostatnio zapominałam o biżu, ocknęłam się, a może to wiosna :) Buziaki Kochana :)

      Usuń
  11. Witaj Olu, dzwony trudny wybór, ale nie dla Ciebie, ty się po prostu bawisz i Ci wszystko wychodzi.Do tego jak widzisz ludzi przez odpowiednie filtry tzn piękniejszych to masz cudny świat przed sobą,ściskam Cię serdecznie Danusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Danusiu, ja uwielbiam dzwony, i uwielbiam mój przefiltrowany świat, w życiu nie zastosuję szkła powiększającego do makijazu ;) Buziaki Kochana :)

      Usuń
  12. Wyglądasz świetnie. Już w poprzednim poście mnie zainspirowałaś i wydobyłam z czeluści szafu spodnie, koszulę i skórzaną kurtkę w tych trzech kolorach. A przed chwilą widziałam na FB podobny zestaw u Marzenki. super zabawa takie ogladanie blogów i szukanie pomysłów na ubranie się. Prosze o więcej . Jest zabawa. Tylko nie mam takiego ładnego plecaczka, ale moja kopertówka z frędzlami w kolorze karmelowym tez daje radę. Moje buty mi średnio grają, bo tylko sandały na koturnach mi pasują do całości a zimno się zrobiło. Pozdrawiam i kolejnych pomysłów życzę . Danka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu, widziałam Twój komentarz u Marzenki, żeby zrobiła post o butach, szczególnie do szerokich spodni i dzwonów, ja uważam, ze pod nimi ukryją się wszelkie wypiętrzone buty, a koturny i platformy są najwygodniejsze :) Cieszę się, że do mnie zajrzałaś :) Rzeczywiście mamy zderzenie stylówkowe z Marzenką, do czego dziś nawet na fb się odniosła bardzo sympatycznie :) Takie sytuacje często się zdarzają i ja je bardzo lubię :) Pozdrawiam Cię serdecznie :)

      Usuń
    2. Oki, zastosuję się do wskazówki. Fakt buty i tak ukryte, ale kolor musi pasować, nie ma zmiłuj. Zderzenie stylówkowe to świetna nazwa. Lubię Wasze zderzenia stylówkowe drogie blogerki. Buziaki Danka

      Usuń
  13. Ależ przefajne są te dzwony!!! Ostatnio udało mi się upolować w lumpku czarne, jednak Twoje błękitne są dużo ładniejsze (zwłaszcza o tej porze roku :)).
    Brązowa ramoneska to coś co bym mile widziała w mojej szafie :)!!!
    Pozdrawiam gorąco :*!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana, rzeczywiście te błękitne dzwony to taki mój skarb :)
      Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  14. Spodnie są mega, takich się nie widuje nigdzie prawie. Podoba mi się Twoja oryginalność ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo :) Zasługa second-handów :) Buziaki :)

      Usuń
  15. Olu, a szkła kontaktowe? albo laser? ja to uwielbiam jeździć samochodem i to szybko, za co zawszę dostaję burę od męża ;D może krecikiem nie jestem, ale również miała takie przygody, kiedy nie nosiłam okularów, nie poznawałam koleżanek za co sie obrażały, albo, co gorsza, wydawało mi się, że to koleżanka i leciałam z krzykiem na ustach do obcej osoby, nie zapomnę jej przerażenia; odtąd okulary mam na nosie ;)
    a stylizacja ładniutka, koszula super! spodnie bardzo ciekawe, fajna kolorystyka :) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu, niestety ani szkła ani laser, nie poprawią ostrości widzenia, a tą mam kiepską bardzo i już nie do poprawy, dziś w młodym wieku udaje się ją mozolnie podciągnąć. Widzieć będę w obu przypadkach jak w okularach, tylko kąt widzenia się poszerzy. Na szkła jestem za szybka i roztrzepana, szybko zrobiłabym sobie jakieś kuku, więc za bardzo nie mam już wyjścia, akurat świeżo to umawiałam z ootonetrystką 🙂 Czyli szczęście, że jestem nanrotem i introwertykiem zachowawczym emocjonalnie, bo na nikogo się nie rzucam 😉 za to namiętnie pcham się do cudzych samochodów 😍 Buziaki Kochana 🙂

      Usuń
    2. Dziwne słowa piszę z telefonu, taku test na wyobraźnię 😉 Buziaki 😀

      Usuń
  16. I have many second hand fashion items, too. You have a nice style <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I'm so glad to meet You :) Than you & have a nice weekend :)

      Usuń
  17. Zabawna historia, uśmiechałam się pod nosem. Nie każdy musi być kierowcą, Ciebie wożą, jak prezesa:)) Tak to sobie trzeba tłumaczyć. Inne rzeczy wychodzą Ci za to znakomicie, np. ubieranie się. Zestaw przyjemny, lekki taki, no i te dzwony! Takie perełki, to tylko w "ciuchu" można znaleźć. Pozdrawiam..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie Ewuś wożą mnie jak prezesa :) Nigdy nie chciałam mieć prawka, zrobiłam je bo nigdy nie chciałam być "prezesem" ;) Z dwojga złego musiałam wylosować ;) Cieszę się bardzo, że Ci się podoba i pozdrawiam Cię cieplutko :)

      Usuń
  18. Fajowe spodniachy!!! Jakie spokojne kolory u Ciebie, bardzo ładny zestaw!!! Buziole :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się kończą spokojne kolory u mnie ;) Ale jakieś się przydażą, właśnie przeglądam prześwietlone zdjecia ;) Buziaki Kochana :)

      Usuń
  19. Ha, jakie gacie! Co one - mają zamki błyskawiczne z tyłu? Na całej długości? A to heca :D Kolor obłęd, uwielbiam. Muszę popracować na swoją szafą pod tym kątem! Biała koszulina też super i w ogóle wszystko razem ładnie-pięknie :) :)
    Auta prowadzić się boję jak cholera, choć co roku około późnej wiosny próbuję. Nic z tego, zachowuję się jak wariat, krzyczę na widok innych samochodów, mam tendencję do naciskania na gaz, zapominam o biegach :D Łamaga normalnie. Mój mąż ma cierpliwość, pomimo to. Aaa, do tego jeszcze nie umiem patrzeć we wsteczne lusterko. Jak obraz się oddala, to ja widzę jakby się przybliżał. I na odwrót. Nikt mnie nie rozumie, powtarzają MUSISZ JEŹDZIĆ. A mnie od takiego gadania od razu resztki ochoty przechodzą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamki całe rozpięłam, potem już tylko biała lamówka, mają jeszcze takie patki kieszeniowe z tyłu i tam też białe dekoracje, ale chyba to zakryłam ;) No to nie ma siły, MUSISZ JEŻDZIĆ ;) Ja już nie muszę bo prawko wygasło dawno, uffff ;) Buziaki :)

      Usuń
    2. I jeszcze jedno :) Wpuść kolory do szafy mocniej, będę Cię kusić ;))

      Usuń
    3. Ale ja mam kolory w szafie... One mnie nie kuszą, ale denerwują :DDD A błękit jak szarość i beż traktuję. Takie trochę nie-kolory. I za tę niekolorowość je lubię.

      Usuń
    4. O takich niekolorowych kolorach myślałam :) Więc skoro wpuściłaś, to teraz wypuść jak zielone kropkowanie :)

      Usuń
  20. Uśmiałam się czytając o tej koleżance na ulicy :-)Wydaje mi się, że dostatecznie wyjaśniłaś dlaczego nie poznajesz ludzi i nikt Ci nie będzie miał tego za złe. Nie wiem czy to Twoja osobowość,czy może fryzura ale jest to kolejna bardzo dynamiczna stylizacja. Dzwony są po prostu odlotowe,świetne rozwiązanie z tymi zamkami :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Alu :) Też trochę nie wiem co to, ale lubię jak na zdjęciach się dzieje, i to nie poza mną ;) aż jestem w szoku bo ponad rok temu nie pozwoliłam zrobić sobie żadnego zdjęcia, słownie żadnego, a pierwsze blogowe miałam wszystkie z głową schowaną w kieszeni spodni, co czasem nadal zresztą robię ;) Dziękuję Ci bardzo i pozdrawiam serdecznie :))

      Usuń
  21. Rewelacyjna jest ta stylizacja! Uwielbiam dzwony.
    Myślę, że i tak byłaś lepszym kierowcą niż przynajmniej 50 % na naszych drogach, bo zdawałaś sobie sprawę z potrzeby większej uważności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że Ci się podoba :) Może byłabym lepszym kierowcą, ale brakło by mi energii nawet na trawienie ;)) Buziaki :))

      Usuń
  22. ja nie jestem krecikiem, ale i tak się boję i nie jeżdżę :P. Może kiedyś. Stylizacja jak zawsze niezawodnie, bronisz największe modowe "katastrofy" zamieniając w cacka :) A co do torebek, miałam wrażenie, że ta żółta a'la Gucci z Mango jest Ci dedykowana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana :) A torebkę jak dostanę w prezencie to się nie obraże :)))
      Buziaki :))

      Usuń
  23. Ola, nasze stylówki się zgrały i niby podobne, aczkolwiek różne, bardzo podoba mi się koszula, Twoje spodnie jak dla mnie dość odważne, ale kolorystycznie jest super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam takie samo zdanie Marzenko o naszych podobieństwach :) Dziękuję Ci za komentarz i serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  24. Really in love with the flares! And sometimes the result is surprising when we test our eyes ...
    xx from Bavaria/Germany, Rena
    www.dressedwithsoul.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you for visiting my blog & for your opinion, I love flares too 😍

      Usuń
  25. Oluś, już chyba pisałam poprzednio, że bardzo mi się podoba to zestawienie kolorystyczne! Jako, że posiadam dużo błękitnych i białych rzeczy, to oczywiście mnie zainspirowałaś i coś tam kiedyś wymyśle, tylko dodam karmel. A wczoraj przymierzałam moją starą karmelową spódniczkę i się z lekka wściekłam, bo troszkę przyciasna - no patrz, to wszystko przez długą zimę;))). Ściskam wirtualnie, Renata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ta zima dała nam popalić, ja też muszę trochę nadliczbowych centymetrów zgubić :))
      Czekam na Twoje zestawy :) Buziaki :))

      Usuń
  26. uwielbiam Twój sposób pisania! i to, że w ogóle piszesz, bo dziś tak trudno o znalezienie bloga, który nie jest jedynie copy pastą z podręczników psychologicznych, złotych myśli piętnastolatek albo stekiem bzdur skleconych w całość wyłącznie na potrzeby pozycjonowania.
    Ze wstydem przyznaję, że kiedyś i ja dużo pisałam na blogu, dziś robię to tylko na potrzeby postów kosmetycznych - bardzo mało czasu mam i zwyczajnie mi się nie chce.

    ale doceniam to, że innym jeszcze się chce!

    Twoja wzrokowa historia jest bardzo smutna :( Ale nie pogarsza Ci się ta wada?
    Kurczę, jak my mało doceniamy to, co mamy - zdrowie przede wszystkim.
    Jesteśmy nieszczęśliwe z powodu pryszczy, włosów, paznokci, a inni mają realne problemy, które naprawdę uprzykrzają życie.

    Przynajmniej potrafisz się z tego śmiać i jakoś to oswoiłaś ;)

    Olu, jak ja bym chciała móc tak dobrze wyglądać w dzwonach!
    I to w tych takich prawdziwie dzwonowych!
    Rozwaliłaś nimi system, są świetne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Mar :) Uwielbiam dzwony i lata 70-te :) A odnośnie mojego wzroku, to nie pogarsza mi się na szczęście jakoś zauważalnie :) Ostatnio miałam okazję rozmawiać ze świeżo upieczoną optometrystką, i dowiedziałam się, że ostrość widzenia "siedzi w mózgu", i że można ją poważnie podciągnąć, niejako się jej nauczyć, ale tylko w pierwszej młodości :))) Buziaki Kochana :)

      Usuń
    2. No tak :) To dotyczy ostrości widzenia wyrażonej w procentach, których ja mam 50-70, to kiedyś podobno miałam szansę poważną pracą bardzo poprawić, ale kto to wiedział wtedy, teraz jestem za młoda już ;)))

      Usuń
  27. Nie mogę uwierzyć, że zrobiłam pajacyka. Na ulicy? Gdy wszyscy widzieli? Patrz Oleńko jak życie się pokręciło. Wyobraziłam sobie mnie w Twojej stylizacji. Oj każdy by zwrócił na mnie uwagę... Lubię kreciki sama dołączam do ich szacownego grona. To bywa czasem bardzo wygodne.Nie widzisz pewnych osób albo stajesz się niewidzialną dla innych. Co ostatnio bardzo lubię. Choć pamiętam, że kiedyś było inaczej. Jeszcze pamiętam. A koszula i kurtka super. Nawet dla mnie. Pozdrawiam nostalgiczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście bycie krecikiem ma chyba więcej zalet niż wad :) Dzięki temu odważnie chodziłam kiedyś na basen, bo skoro ja nikogo nie widziałam i nie poznawałam, to nikt nie widział i nie poznawał mnie :) Tak mnie ten blog wkręcił w różne nostalgiczne tematy, same dziwne rzeczy się dzieją :)) Buziaki :))

      Usuń
  28. U Ciebie jak zwykle ślicznie:))piękna koszula:)))torebka idealnie pasuje do spodni:))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Reniu :) Buziaki wiosenne przesyłam :)

      Usuń
  29. Super kolory. Plecak i koszula to moi faworyci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Malwinko i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń