piątek, 21 kwietnia 2017

Dzikie Dziecko zrobione na szaro / Wild Child made in grey






Gdzie się podziało Dzikie Dziecko ?

Ta stylizacja przeszła poważną ewolucję i od pierwszego zamysłu zostały z niej tylko spodnie ;) Najpierw były zestawione elegancko, z czerwoną połyskliwą, pudełkową kurtką i szpilkami. Pod wpływem Madzi Ścierskiej dodałam sportowy T-shirt z nadrukiem, a potem wszystko się posypało, i poszło w stronę sprawdzonego kolorowo zestawu jasnej szarości z odrobiną różu:) Napis na koszulce brzmi "WILD CHILD" i mówi o czymś, czego bardzo brakowało mi w dzieciństwie, i teraz to w sobie z radością oczywiście dziką odkrywam i z determinacją kultywuję :) Dziecko było ze mnie wcale nie dzikie, tylko grzeczne, poukładane i uległe, takie właśnie szare, w przeciwieństwie do mojej młodszej, średniej siostry Kasi. Nawiązując do poprzedniego posta gdzie wspominałam już o moich związkach z muzyką, o naszych charakterach w dzieciństwie świadczy pewien fakt. Jako dziewczynki z tzw. dobrego domu, albo, bo może taki był wtedy trend, zostałyśmy zapisane na prywatne lekcje nauki gry na pianinie. Ja nie mając do tego absolutnie zdolności i serca, grzecznie uczęszczałam na nie przez 8 lat szkoły podstawowej, by na koniec umieć zagrać przez krótką chwilę Yesterday Beatlesów i kołysankę Gershwina z Porgy & Bess. Kasia właścicielka tzw. ucha absolutnego, "wypisała się" po pierwszej lekcji, bo pani jej się nie spodobała, i tak zakończyła się jej kariera muzyczna, bo nikt nie miał sił z nią walczyć. Kiedy ja się grzecznie uczyłam, Kasia wspinała się na każde drzewo i wisiała na każdym płocie, a sąsiadka pocieszała przerażoną mamę, że przecież widać, że brud na niej jest "świeży" :) Gdy na komersie po maturze zostałam oficjalnie dziewczyną mojego przyszłego męża i nocą wdrapałam się z nim pierwszy raz w życiu na czereśnię, Kasia stwierdziła, że skoro podjęłam takie poważne ryzyko ...."to musi być miłość" ;) Dlatego mogę z całą pewnością stwierdzić, że dziś jestem dużo bardziej Dzikim Dzieckiem niż wtedy, choćby z torebką na głowie, i mogę śmiało zakładać takie T-shirty, bo przecież ubiór powinien odzwierciedlać osobowość, przynajmniej jej aktualny etap rozwoju :) No i podobno, jak Cię widzą, tak Cię piszą ;) Chyba nie skłamię jeśli dodam, że Kasia dziś jest dużo poważniejsza i bardziej poukładana ode mnie. Po prostu Dzikie Dziecko mieszka w nas i prędzej, czy później trzeba mu pozwolić zaistnieć, a nawet się wyszumieć, dodam od siebie siebie  "bez umiaru" :)

Trochę o stylizacji

Moja dzisiejsza stylizacja to garniturowe rozszerzane dołem spodnie w jasnoszarą kratę z delikatną różową nitką, warstwowo założone T-shirty, bladoróżowy z krótkim rękawkiem, i bezrękawnik biały z szarym napisem. Na wierzch zarzuciłam prosty flauszowy szary płaszcz, dodałam brudno różowe, zamszowe sandały na drewnianym obcasie i platformie oraz moją brudnoróżową malutką, pikowaną torebkę na łańcuszku. Ostatnie kilka fotek, to mój bardzo desperacki akt odwagi, czyli wersja na sportowo, w białych tenisówkach. Desperacki, bo się sobie tak plaskato nie podobam, a podobanie się sobie wciąż mi nie jest obojętne :( To wersja modna i wygodna, ale jak napisała słusznie Madzia Ścierska dla długonogich dziewczyn. Słońcu też się raczej nie podobało, bo wolało prześwietlić te fotki na maksa ;)

Jak zawsze zapraszam do oglądania i serdecznego komentowania :)
a także do polubienia mojej strony na fb: LUMPOLA STYLE

A LITTLE BIT IN ENGLISH

My outfit today consists of flared light grey check suit trousers (with a subtle light pink thread running through the fabric), two layers of T-shirts: a short-sleeved light pink one and a white sleeveless T-shirt with a grey inscription on top. I flung a simple grey fleece coat over my shoulders, put on dirty pink suede wood platform heels and added a dirty pink quilted handbag on a chain. How do you like it?


Dziś wszystko co mam na sobie pochodzi z second-handów.
Today I'm wearing everything from second-hand shops.

spodnie/trausers - ORSEY
różowy/pink T-shirt - CRAFTED
biały/white T-shirt - NEW LOOK
płaszcz/coat - SHEIN
buty/shoes - DIVIDED
torebka/bag - ATMOSPHERE
tenisówki/tenis shoes - PEACOCKS














MODNIE I WYGODNIE ALE ...









76 komentarzy:

  1. Akceptuję w całości wariant z tenisówkami ;-)))Płaszczyk i spodnie rewelacja!!
    Pięknie Ci w tych landrynkowych kolorkach , bardzo pozytywnie;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że te tenisówki tylko dla Ciebie 😍 Dziękuję i pozdrawiam cieplutko 🙂

      Usuń
  2. Piekny zestaw na kazda okazje :) tylko..... ja lubie Twoje szalone pomysly, te odwazne polaczenia kolorow, zabawe z roznymi dlugosciami, polaczenia niekonwencjonalnych kolorow....po prostu inspiracje.
    Poogladalam sobie te zestawy, owszem ladne jak zwykle,
    ale czekam na nastepne. Buzka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie raz tak, raz siak 🙂 O kolorach nie zapominam bo je uwielbiam, ale próbuję siebie w różnych kierunkach i różne mam nastroje jak wymyślam zestawy 😍 Buziaki Dorotko ❤

      Usuń
  3. Nie zlozylam Ci jeszcze gratulacji z powodu rocznicy bloga 😍 zycze duzo incpiracji, zabawy, odpowiednich ciuchow w lumpexach....Badz dla nas jak najdluzej.....i pisz. Uwielbiam twoje texty.🎂🍸

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tymczasem taki jest plan :) Uściski :))

      Usuń
  4. Bardziej mi się podoba wersja z tenisówkami. Ciekawie, a spodnie <3. Bardzo fajny post, dobrze się czyta Twoje wypociny :) - w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Masz rację, nasze prawdziwe ja w końcu się ujawni prędzej czy później. Rozśmieszył mnie fragment, dlaczego "to musi być prawdziwa miłość"? Pozdrawiam. Jestem tutaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, bo wersja z tenisówkami jest o niebo lepsza :) tylko ja w niej gorsza, a już nie mam innych modelek ;) wylosowałam i tak znośne zdjęcia, żeby patrząc nie płakać i nawet uśmiech się na nich załapał ;)) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  5. Świetne stylizacje:) Płaszczyk jest genialny:)
    http://www.ladymademoiselle.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  6. Całośc jest świetna, jednak moja uwagę przyciagają spodnie - bardzo, bardzo, bardzo je chcę... uwielbiam taką kratę, uwielbiam taki styl spodni. A całośc dobrze wygląda w każdej wersji, szary i róż bardzo sie lubią:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu, spodnie są rzeczywiście świetne, a szarość z różem to taki samograj :) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  7. Cudowne szarości i Ty:) piękne , twoje kolory. Oluniu podziwiam i podziwiam:) Spodnie i ta torebeczka- Olka szczęściaro:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Kochanie :) Jestem szczęściarą :)) Buziaki Jolu :))

      Usuń
  8. Podoba mi się plaszcz, świetny jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajne spodnie, podobają mi się kolory, w obu wersjach butowych jest ok, sama jestem mała, a nie długonogą i wysoką modelką i lubię trampki. Płaszcz cudo, dobre masz u siebie te SH, bo ciągle coś cudownego przedstawiasz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię trampki Marzenko, tylko sie sobie nie podobam, ale pracuję nad samokrytyka usilnie :)) No i rzeczywiscie zawsze w tych moich lumpeksach można coś fajnego trafić :)) Dziękuję i buziaki :))

      Usuń
  10. Bardzo lubie to polaczenie: rozowego z szaroscia, robi to na mnie mile wrazenie i od razu bardzo robi mi sie przyjemnie, bo kojarze je z moja osoba, kiedy mialam 30 lat, bo bardzo czesto ubieralam sie w takie wlasnie polaczenie kolorystyczne.
    Nie bez powodu zalozylas Jolu ten T-shirt z napisem dzikie dziecko, poniewaz z tego co piszesz, ono w glebi duszy tak naprawde w Tobie nadal tkwi i szuka tylko ujscia. Bycie wciaz grzecznym dzieckiem, moze podobac sie wszystkim wookol, lecz nie samemu dziecku! Dlatego dzikosc, czy niepoprawnosc nie wyzyta/przezyta w dziecinstwie poszukuje przez cale zycie pozniej swojego ujscia...
    Podobasz mi sie Olu w tym sprotowo-eleganckim wydaniu. Duze wrazenie sprawil plaszcz, ktory swietnie Ci pasuje, a barwy sa jak najbardziej dla Ciebie odpowiednie, bo wygladsz w nich rewelacjnie!
    Bardziej podoba mi sie wersja pierwsza z wyzszymi obcasami, choc na zmeczone nogi osobiscie wolalbym zalozyc wygodne baletki. Pozdrawiam Cie serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Elu :) Cieszę się z mojego Dzikiego Dziecka bardzo :)) Pozdrawiam Cie serdecznie :))

      Usuń
  11. Your style with the plaid pants and the t-shirt is really cool!
    xx Rena
    www.dressedwithsoul.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie! Uwielbiam połączenie różu i szarości:) zestawia ze sobą razem świetne ubrania - bardzo udana stylizacja! I masz piękne włosy :)

    Fotografia sposobem wyrazu - blog o modzie, podróżach i nie tylko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :)) i przekażę mojej cudownej fryzjerce :)) Buziaki :)

      Usuń
  13. Kupuję Cię w całości Dzikusie:))
    Super te buty z pierwszego zdjęcia, aż nie chce się wierzyć, że z sh.
    Ja byłam tzw. czarną owcą w rodzinie, czasami do dziś muszę udowadniać, że jestem "grzeczna". A właściwie nie muszę;)))
    Buźka:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie musisz i ja też nie muszę, hurra :))) A butki cudne i nówki, i wygodne :)) Buziaki L))

      Usuń
  14. Jak zawsze super ! Z tyłu mogłoby się wydawać klasycznie i elegancko, lecz jest element zaskoczenia w postaci odrobiny dzikości ;)
    Świetnie piszesz, bardzo przyjemnie czyta się Twoje wpisy. Czyli jeszcze jest odrobina nadziei dla grzecznych dziewczynek ? :)


    pozdrawiam,
    http://katarzynaso.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Kasiu jest nadzieja dla grzecznych dziewczynek, gdy tylko pokochają siebie :))) Dziekuję i pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  15. A mi się ta wersja z tenisówkami podoba, może właśnie dlatego, że nie jest taka "poprawna", a i przydługie spodnie mocno odcisnęły się na trendach. W sumie nie wiem, który powód bardziej trafny :). Ale bardzo mi się w tej wersji podobasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się wersja z tenisówkami podoba, tylko ja się sobie nie podobam, a tego tymczasem nie przeskoczę :)) Buziaki Kochana :))

      Usuń
  16. Bardzo udany zestaw. Najbardziej podoba mi się płaszcz i spodnie. Lubię Cię w takich kolorach i z uśmiechem na ustach. Pozdrawiam serdecznie. Krystyna Bałakier

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bez kapelusza :)) Dziękuję Kochana :)) Buziaki :)

      Usuń
  17. witaj OLU , BARDZO mi się podobają obie wersje, wybieram pierwszą ja lubię obcasy do takich spodni, a płaszczyk super, całuski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Danusiu :) Prawdziwe damy wybiorą obcas :)) <3 Buziaki Kochana :))

      Usuń
  18. Klasyka pięknie przełamana, bardzo elegancko i nowocześnie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Grażynko :) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  19. Uwielbiam Cię w tej stylizacji- z jednej stronie jest dziko i młodzieńczo a z drugiej klasycznie, elegancko. Uwielbiam taka kolorystykę i fasony. Dla mnie wyglądasz absolutnie pięknie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mi się milutko zrobiło na serduchu :) Dziękuję Ci serdecznie i pozdrawiam! :)

      Usuń
  20. Jesteś uroczą, zakręcona wariatką i to dzikie dziecko niech wychodzi z Ciebie jak najczęściej. Jest fantazja, jest zabawa , jest moc. Buziaki Danka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Danusiu, mam zamiar z tym dzikim dzieckiem prawdziwie się zaprzyjaźnić :)) Buziaki :)

      Usuń
  21. Płaszcz !!!! Płaszcz !!!! Płaszcz !!!!! Też taki baaaardzo potrzebuję już w tej chwili, w tym sezonie, natychmiast. ;) Potrzebuję też pilnie spodnie garniturowe w różową krateczkę. :) Pięknie :) !!! Szary i różowy - zwłaszcza w takich delikatnych, pudrowych tonach wyglądają cudownie. Pozdrawiam bardzo pastelowo ;) :) - Margot :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana :) Ten płaszcz się jeszcze poprzewija różnie i jeszcze jeden mam z takiego flauszu ale w kroju rozkloszowanej peleryny, muszę coś na niego wymyślić :)) Buziaki Sister :))

      Usuń
  22. Ja zawsze byłam ta najgorsza, co nigdy nie mogła zrobić, jak reszta "normalnych" ludzi :D I jestem z tego dumna, choć to głupia duma uparciucha, który kopniaki od życia zbiera od tak zwanego życia za swoje bunty.
    A co do stylówy - to ja się tak nie bawię! Ten płaszcz! Przecież to było moje marzenie :DDD Jakbyś go znielubiła, to ja chętnię odkupię ;) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uparcie próbuję go znielubić ale skutek jest odwrotny 😉 Tymczasem przeganiam deszcz żeby na długi leśny spacer, no wiesz 🙂 Buziaki 😍

      Usuń
  23. Bardzo mi się podoba, gdy stylizacje są tak świetnie dograne kolorystycznie. Dla mnie bomba, czy w koturnach, czy tenisówkach, wyglądasz Ola przefajnie. No i ten płaszcz... też do niego powzdycham :D!!!

    Serdecznie pozdrawiam :*!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Justynko, aż dziwne, że do tego płaszcza miałam 2 podejścia, dobrze, że na mnie poczekał 😍 Buziaki 😘

      Usuń
  24. Piekna ta stonowana klasyka :))) Ciesze sie na te Twoje "roznorodnosci" za kazdym razem jest inaczej nie lepiej nie gorzej ale inaczej :) raz zabawniej ,raz z fantazja,raz klasycznie :)) i mysle sobie,ze tak byc powinno kazdy znajdzie cos dla siebie,mala podpowiedz,duza inspircje :)))Mnie sie bardzo podobasz w kazdej odslonie ....bo jestes moja idolka :)))

    Olka dasz wiare....gralam na skrzypcach :))) jej,kiedy ostatnio ??? buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie dam wiary! :))) Super!! Ja do pianina nie wrócę raczej nigdy, tabula rasa ;)
      ale mam klienta, ortopedę też po 50-tce, mówi, że mu słoń na ucho, ale zawsze marzył, żeby grać na saksofonie i teraz realizuje swoje marzenie, wprawdzie w piwnicy, ale mu to wychodzi :) czyli jeśli można zacząć to można też wrócić :))) Ale fajnie :)) Buziaki!! <3

      Usuń
  25. I kolejne dasz wiare, nasz przyjaciel anestezjolog majac dobrze po 50 bierze lekcje z gry na saksofonie :)))i nawet nie gra w piwnicy :))) buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tym świecie nie pa przypadków :))) :* Ten mój gra w piwnicy dlatego, że żona jest pediatrą i ma gabinet w domu :))) Buziaki!!!!

      Usuń
  26. Ten Moj nie gra w piwnicy bo radzi sobie calkiem dobrze a poza tym mieszka w starej kamienicy,wiec sasiedzi nie grymasza ale jego zona nie jest pediatra :))) masz racje nie ma przypadkow :)))buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma przypadków bo Ty jesteś moją idolką :)) <3

      Usuń
  27. Ze mnie dzikie dziecko nigdy nie wyszło a szkoda:))))bardzo mi sie podobasz:))spodnie i płaszczyk rewelacje:)))szary z różowym idealnie współgrają:))Pozdrawiam serdecznie i miłej niedzieli życzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach Reniu, dzikość bywa też bardzo spokojna i łagodna :))
      Cieszę się, że Ci się podoba i pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  28. Przepiękne szarości z delikatnym różem. Super Olu.Wiesz, że mnie bardziej podoba się z obcasami, bo je uwielbiam.
    Dzikie dziecko, ale mnie rozbawiłaś, ja chyba byłam takim dzikusem /trochę/, po drzewach łaziłam ha!ha! ale nie dawałam ubierać się w to co mama chciała, zawsze miałam swoje zdanie. Mama mówiła, że siostra /starsza/ to grzeczne dziecko, bo nie protestuje a ja zawsze się buntuję /jednak nie miała racji, to był taki bardzo delikatny bunt/. Teraz też nie lubię szaleństwa, taka jestem i byłam /"grzeczna córeczka tatusia"/.
    Pozdrawiam, buziaki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Basieńko, z ubieraniem mnie mama też miała problem, bo nawet jak nie powiedziałam, to zaraz było po mnie widać, że mi coś nie pasuje ;)Dziękuję Kochana i pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  29. A może to jest po prostu tak, że jak ktoś czegoś w pewnym okresie życia nie zaznał, to potem go ku temu ciągnie ;P Stąd siostra taka poukładana i poważna, a w Tobie ta radość bycia "dziką" ciągle się rwie ku górze :D

    Ja tam nie wiem, ale mnie się ta wersja w płaskich butach bardzo podoba - super się te spodnie na nich układają dzięki temu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak, równowaga w przyrodzie musi być ;) Mnie też ta wersja się bardzo podoba, tylko nie ja w niej :)) Buziaki Mar :))

      Usuń
  30. Też byłam grzecznym i poukładanym dzieckiem, w sumie chyba nie dlatego, że ktoś ode mnie tego wymagał tylko po prostu lubiłam taka być, uległa tez byłam, ale już nie dlatego, że chciałam. Dalej jestem nawet w dorosłym życiu "grzeczna", ale sporą część rodziny bardzo dziwi, że nie chcę być dalej uległa. Cóż różnie bywa, ważne żebyśmy sami wiedzieli czego chcemy od życia i co jest dla nas najlepsze. Kiedyś chciałam zadowolić cały świat i wszystkich dookoła - wszyscy brali dopóki był interes, a jak już nie było - to odwrócili się plecami i sobie poszli, a ja musiałam nauczyć się, że w życiu nie można być naiwnie dobrym i uległym.
    A co do Twojej stylizacji to podoba mi się niesamowicie. Ta delikatna krata to chyba jeden z najlepszych znaków rozpoznawczych Orsay - jest rewelacyjna i zawsze uwielbiam ją oglądać. Zestaw pełen harmonii i blasku - każdy element świetnie dobrany i piękne kolory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero od niedawna odnajduję siebie w sobie, cudowny etap, wcześniej pozwalałam zrzucać na siebie wszystko i nosiłam cały wór cudzych krzyży ;) Bardzo się cieszę, że ten zestaw Ci się podoba, w końcu byłaś inspiracją :)) Buziaki :))

      Usuń
  31. Uwielbiam szarosci a im jestem starsza tym coraz bardziej��
    Z różem swietnie się lubią szarosci, zwłaszcza pastaelowe.
    A Twoje zestawy Ola są rewelacyjne. Nawet nie myślałam,że z trampkami tak idealnie bedzie ta stylizacja pasowała. Super obie, jak dla mnie��.
    No i nie zmiennie zazdraszczam tych lumpeksów z takimi perełkami😃😃😃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Margo :) No myślę, że bez tych moich lumpeksów Lumpoli by nie było, muszę im jakąś laurkę chyba :))) I nie dopuszczam myśli, że coś się w tym względzie zmieni, choć tasuje się u nas w tym temacie bardzo ;) Cieszę się, że Ci się podoba <3 Pozdrawiam cieplutko :))

      Usuń
  32. Tu siostra Kasia - w zasadzie to wszystko jest świętą prawdą, poza tym, że na muzykę w końcu troszkę pochodziłam. Nie tylko nie podobała mi się pani, ale repertuar, sama w końcu nauczyłam się grać etiudę rewolucyjną Chopina, bo ona mi pasowała, a nie jakieś gamy ;D
    Ślicznie wygląsz, zresztą jak zwykle Oleńko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i okazuje się, że koloryzuję już powoli na poziomie naszej Madzi Kasieńko :)) Kolejny skrzętnie ukryty w dzieciństwie talent ;) No właśnie! Twoja etiuda rewolucyjna i moje Yesterday niemal jednym palcem ;))) Buziaki Kochana :)

      Usuń
    2. Etiude rewulocyjną mam ustawoną jako dzwonek telefonu od meża😃😃

      Usuń
  33. Klasyczne zestawienie kolorów - pięknie!!! Jest i elegancja i nonszalancja co bardzo podoba mi się!!! Pozdrowionka!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Lilou :) Cieszę się, że Ci się podoba :) Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  34. Świetna stylizacja! Szerokie spodnie z butami na obcasie robią furorę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i serdecznie pozdrawiam :))

      Usuń
  35. To zdecydowanie jedna z lepszych stylizacji, jakie widziałam! Zachwycam się płaszcze, spodniami i butami - wszystko komponuje się ze sobą idealnie! Zaś torebka stanowi świetne uzupełnienie całości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że tak Ci się podoba :)) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  36. Obie wersje super, ale dzisiaj idę bardziej w trampki! Kochana, no z tym dzieckiem to prawda. Byłam też taka grzeczna i poukładana, a teraz sobie odbijam choćby prowadzeniem bloga i kolorowymi ciuchami. Od prawdziwej natury się nie ucieknie;). Ściskam wirtualnie, Renata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja naturę mam w trampki a figurę w obcasy ;) No to szalejmy sobie Reniu teraz już bez żadnego "póki" :)) Buziaki :)

      Usuń